Autor: Sławomir Szarafin

Na 5km trasie polanickiego niedźwiedzia!

Wspaniały medal polanickich zawodów Na kilka dni przed III Polanickim Biegiem Niedźwiedzia chodziła mi po głowie złowieszcza myśl o rezygnacji ze startu. A po ostatnim treningu interwałów, jaki zrobiłem dwa dni wcześniej, jeszcze bardziej w siebie...

Trening w Jastrzębich Górach – BD 19km

Jeden z kilkunastu bunkrów przeciwpiechotnych na trasie mojego treningu Czesi to stan umysłu! Przemknęło mi przez myśl, kiedy dostrzegłem jak z drogi położonej kilkanaście metrów nade mną, runął w moim kierunku, ledwo widoczną wśród...

Całkiem przyzwoity czerwiec – 211KM

Wałbrzyski tartan – najniebezpieczniejsze miejsce dla biegaczy Czerwiec wypadł nadspodziewanie udanie, chociaż były pewne niedociągnięcia wynikające głównie z mojej naiwności. Bo koniecznie chciałem zrobić szybkie treningi na bieżni! Pomyślałem sobie, że skoro są bieżnie...

Niesamowity półmaraton w Beskidzie Małym!

Na zdjęciu fragment ostatniego zbiegu na trasie III Górskiego Biegu Frassatiego Kilka tygodni wcześniej dopasowywałem start do urlopu, trafiając na Górski Bieg Frassatiego (19.06.2021) w Beskidzie Małym. Dlaczego tam? Bo nigdy tam nie byłem...

Śmiertelny ultramaraton w Chinach

W maju 2017 roku, po przebyciu 15km z około 2000m przewyższeniem, znalazłem się na szczycie rumuńskiego Omu (2505m) w koszulce technicznej, cienkiej bluzie oraz kurtce przeciwdeszczowej. Docierając tam po pokonaniu nieomal pionowego, wypełnionego lodem...

Japoński sposób na życie?

Za mną jest tylko 3h 18 minut snu i wygląda na to, że nie będzie go dzisiaj więcej. Po przebudzeniu siedziałem zasmarkany w łóżku z nową książką, starając się skupić nad tekstem. Ale głowę...

Uff! Pełne 400 metrowe okrążenie!

Uff! Ulżyło mi gdy dowiedziałem się, że na tartanie w Starych Bogaczowicach można biegać 400m okrążenia. Co prawda po zewnętrznym torze, ale jednak. Z wiarygodnego źródła wiem, że przeprowadzono profesjonalny pomiar i kilka razy...

Podsumowanie 2020r. grubo po północy ;)

Jaki był dla mnie miniony rok? Sam nie wiem. Nie mam pojęcia jak go określić. Pod względem startów beznadziejny. Zaliczona zaledwie jedna impreza. Treningowo – taki sobie. Mogę napisać, że był to kolejny rok...

Moja spóźniona Niepodległość!

Dzisiaj otrzymałem pierwszy medal na który w pocie czoła nie zapracowałem. Ba! Nie kiwnąłem nawet palcem, żeby go zdobyć! Pomijam to, że pakiet startowy na wałbrzyski Bieg Niepodległości opłaciłem, ale przeoczyłem moment, w którym...