Japoński sposób na życie?

Za mną jest tylko 3h 18 minut snu i wygląda na to, że nie będzie go dzisiaj więcej. Po przebudzeniu siedziałem zasmarkany w łóżku z nową książką, starając się skupić nad tekstem. Ale głowę zaprzątało mi coś zupełnie innego. Zastanawiałem się nad tym, czy zrobić zaplanowany trening, czy lepiej go odpuścić?
Moje rozmyślania zakłócał jednostajny szum w uszach, towarzyszący mi dzień w dzień, przez całą dobę od ponad dwóch lat. Dlatego czasami chce mi się płakać czasami z bezsilności, gdyż jest on tak natrętny, że nie mam chwili wytchnienia. Słysząc go nieustannie! Nawet teraz, kiedy piszę te słowa, słyszę go w tle, a ma mi ten nieznośny szum towarzyszyć do końca życia! Ale postanowiłem się nie poddawać, udając, że go nie istnieje, aby nie zwariować!
Dzisiaj doszło do tego przeziębienie, które pojawiło się nagle, a z nim niepokój o to, czy za tydzień wdrapię się na świętą górę Ślężan, czy może na poważnie się rozchoruję i będę musiał zrezygnować.
Może w międzyczasie dotrą do mnie jakieś mądrości z tej książki, jakieś natchnienie? A kupiłem ją natychmiast, zaciekawiony japońskim spojrzeniem na życie. Być może Japończycy znają receptę na życie w zgodzie z naturą i samym sobą?

Bo uważam, że należy nieustannie poszukiwać, dzięki temu rozwijając się od początku, aż do końca życia. Tylko głupcy sądzą o sobie, że są idealni i nie muszą nad sobą pracować. Wszyscy inni poszukują…

Nabyłem „Slow life” – Macieja Kozakiewicza, chociaż jako biegacz amator powinienem sięgnąć po jego pierwszą książkę „Slow jogging.” Ale interesuje mnie szersze spojrzenie na życie, stąd taka decyzja.

Lepiej poczytać ciekawą książkę, odnajdując w niej prawdę o życiu, albo i nie, niż użalać się nad sobą. A obecnie mam powód, ponieważ nie pojechałem na Patrol Graniczny i zamiast tego postanowiłem wspinać się na Ślężę, lecz zło, najwyraźniej czuwające nade mną, już następnego dnia przysłało w pakiecie startowym nagłe przeziębienie…

Slow jogging nie interesuje mnie jako forma biegowego treningu w całości, ale jako jego element owszem. Bo większość z nas biega zdecydowanie za szybko zwykłe wybiegania. Ja również, dlatego powinienem to zmienić. Może Was zainteresuje takie spojrzenie na bieganie? Jeśli tak, to możecie zgłębić ten temat, zaglądając na przykład tutaj > https://slowjogging.run

Slavo65

Może Ci się również spodoba