Kategoria: 02. Mój trening

uwagi na temat mojego treningu

220 sierpniowych kilometrów

Ruszyłbym na ostatni trening w tym miesiącu w widoczną za oknem ulewę, aby dokręcić jeszcze kilka kilometrów w tym miesiącu. Ale po pierwsze przeziębiony jestem i dzisiejsze 11km, mogłoby skończyć się utratą jednego, albo...

Człowieku nie poddawaj się!

Często zdarza mi się, że zmuszenie się do zrobienia treningu, jest dla mnie dziesięć razy większym wyzwaniem niż sam trening. Tak jest zwłaszcza po nocnej zmianie, kiedy po 3-4 godzinach leżenia w łóżku, mój...

Wątpliwości, to moja specjalność!

„Wątpliwości zabiły więcej marzeń niż porażki” – usłyszałem to kiedyś podczas występu stand upera Michała Kutka, oglądanego na kanale YT. Z czym muszę się zgodzić. Dlatego to stwierdzenie utkwiło mi mocno pod czaszką, ponieważ...

Trening w Jastrzębich Górach – BD 19km

Jeden z kilkunastu bunkrów przeciwpiechotnych na trasie mojego treningu Czesi to stan umysłu! Przemknęło mi przez myśl, kiedy dostrzegłem jak z drogi położonej kilkanaście metrów nade mną, runął w moim kierunku, ledwo widoczną wśród...

Całkiem przyzwoity czerwiec – 211KM

Wałbrzyski tartan – najniebezpieczniejsze miejsce dla biegaczy Czerwiec wypadł nadspodziewanie udanie, chociaż były pewne niedociągnięcia wynikające głównie z mojej naiwności. Bo koniecznie chciałem zrobić szybkie treningi na bieżni! Pomyślałem sobie, że skoro są bieżnie...

Podsumowanie 2020r. grubo po północy ;)

Jaki był dla mnie miniony rok? Sam nie wiem. Nie mam pojęcia jak go określić. Pod względem startów beznadziejny. Zaliczona zaledwie jedna impreza. Treningowo – taki sobie. Mogę napisać, że był to kolejny rok...

Góry Czarne na koniec listopada!

Gdy z trudem broniłem się przed upadkiem, schodząc ze stromego zbocza Kozła (774m), pokrytego cienką warstwą śniegu, spod której wystawały kamienie i korzenie rosnących wokół drzew, do drogi trawersującej górę od strony Koziej Przełęczy....

Wymęczona dwunastka!

Co najmniej dwa lata temu, z oceny mojego samopoczucia zniknęły takie określenia jak: „Czuję się rewelacyjnie”, „Czuję się znakomicie” i niestety również trzecie określenie „Czuję się dobrze” – wszystkie jak wiecie, określające dobre samopoczucie,...

Jaki był dla mnie tegoroczny wrzesień?

Mój biegowy wrzesień wypadł całkiem przyzwoicie. Nie miałem zaplanowanych startów, gdyż wolne weekendy przeznaczyłem na dwa krótkie wyjazdy wypoczynkowe. Pierwszym był weekend w Świeradowie, podczas którego zrobiłem z Żoną trzy trasy w Górach Izerskich, przy towarzyszącej...

Moje sierpniowe dylematy

Nie wiem co mnie bardziej w tym roku dobija, COVID z którego banda cwaniaków w garniturach zrobiła wirusowego celebrytę, czyli chorobę na której mnóstwo ludzi chce naszym kosztem zarobić górę pieniędzy, czy moje problemy...