Kategoria: 02. Mój trening

uwagi na temat mojego treningu

Sezon biegowy 2018 roku zamknięty! :(

Sezon biegowy 2018 roku został dla mnie definitywnie zamknięty! W tym roku wybiegałem zaledwie  1516km i uczestniczyłem w czterech imprezach. Tegoroczny sezon treningowo – startowy, był wyjątkowo pechowym okresem. Nieomal od początku przygotowań do...

Pół miesiąca bez biegania rozwaliło system!

Salamandra Plamista – przepiękny jaszczur, którego miałem przyjemność spotkać tuż na początku biegu, po około 20 latach od ostatniego spotkania tego stworzenia. Dwa tygodnie przerwy z powodu nadwyrężenia mięśni w obrębie obojczyka oraz kręgosłupa...

Kwiecień – kilometraż, odwieczny dylemat.

To pytanie ciągle mnie nurtuje. Ile kilometrów powinienem przebiec, żeby było dobrze? Mam na myśli wzrost kilometrażu po kilkumiesięcznej przerwie w bieganiu spowodowanej kontuzją, chorobą, albo innymi czynnikami nie pozwalającymi na bieganie przez okres...

Marzec – ostatni miesiąc pod dachem ;)

W marcu nadal ćwiczyłem pod dachem i zamiast biegając na świeżym powietrzu, podziwiać okoliczne wzniesienia, rozległe łąki i lasy oraz napotkaną zwierzynę; sarnę, muflona lub lisa – obserwowałem ludzi. Co jest zajęciem równie ciekawym,...

Kto z Was ogarnia system R.P.B.???

Wkrótce trzeba będzie ruszyć w teren, bo stanę się  biegowym domatorem, a bieganie pod dachem straszliwie się dłuży! Nie dla każdego ten prosty system jest do strawienia – Rodzina, Praca, Bieganie. Dla wielu ambitnych...

Luty – zawsze do przodu ;)

Droga prowadząca ze Stogu Izerskiego w kierunku Smreka. W lutym planowałem wybiegać 230km Nie za dużo w porównaniu z tym co wcześniej biegałem, oraz w kontekście przygotowań do najważniejszego startu w tym sezonie, którym...

Pechowy styczeń mnie nie powstrzymał!

Styczeń minął niepostrzeżenie, a ja zastanawiałem się nad tym, czy częste dolegliwości to próby cierpliwości zsyłane przez zły los, życiowe sprawdziany, albo coś innego? A może Bóg już mnie nie kocha, lub po prostu...

Biegać, nie biegać oto jest pytanie…

Kilka razy zastanawiałem się nad tym, co wpisywać do dzienniczka treningowego, gdy nadal coś mi dolegało, a ja już trenowałem. Może powinienem poczekać tydzień, dwa, trzy, albo jeszcze więcej? Nie jestem zwolennikiem metody określanej...