220 sierpniowych kilometrów

Ruszyłbym na ostatni trening w tym miesiącu w widoczną za oknem ulewę, aby dokręcić jeszcze kilka kilometrów w tym miesiącu. Ale po pierwsze przeziębiony jestem i dzisiejsze 11km, mogłoby skończyć się utratą jednego, albo dwóch treningów w kolejnym miesiącu, spowodowaną jeszcze gorszym przeziębieniem. Po drugie, ustanowiłem dla swojego kilometrażu tak zwane widełki. W moim przypadku jest to 200-250km miesięcznie. A to właśnie po to, żeby nie robić głupstw prowadzących do kontuzji, spowodowanych nadrabianiem kilometrażu. Takie podejście każdemu polecam. Możliwe, że wielu z Was postępuje tak od dawna, lecz ja dopiero w tym sezonie postanowiłem w ten sposób podchodzić do kwestii kilometrażu.

W tym miesiącu wybiegałem 220km, zaliczyłem dwa udane starty i zrealizowałem swój program w 90%, co nigdy mi się jeszcze nie zdarzyło. Bo, albo miałem niezwykle ambitne plany, albo zwyczajnego pecha.

Na moich kopytkach INOV TRAILTALON 275 – butki w których wybiegałem ponad 800km i może jeszcze stówkę wycisnę.

Przede mną tylko jeden planowany start w kolejnym skromnym sezonie na 35km dystansie Ultrakotliny, a jeśli dostanę dzień wolnego, to ruszam na Bieg Niepodległości, którego trasa przebiega przez niewielkie, ale malownicze Wzgórza Włodzickie.

Do zobaczenia we wrześniu.

Slavo65

Może Ci się również spodoba