Śnieżnik Challenge RUN – pierwszy start w Międzygórzu.

Zabrakło mi 46 sekund, żeby zmieścić się w limicie widocznym na zdjęciu.

Do Międzygórza (14.07.2019) przyjechałem grubo przed startem. Samochód zostawiłem na parkingu mieszczącym się powyżej linii startu. Wrzuciłem do parkingowego automatu sporo monet i wyskoczył bilet ważny do godziny 13:06 Co oznaczało, że będę musiał uwijać się na trasie biegu! Dwie godziny i sześć minut? Wcześniej myślałem o wyniku 2:10-2:15, lecz brak większej ilości monet na opłatę, wymusił na mnie szybszy bieg, dając dodatkową motywację.

Miesiąc wcześniej startowałem z drugiej strony masywu Śnieżnika, u naszych czeskich sąsiadów. Trudniejszą trasę Kralickiego Półmaratonu z większym o około 300m przewyższeniem, ale zbliżonym dystansem, pokonałem w czasie 2:30:47 Dlatego w Międzygórzu, wypadało dotrzeć do mety szybciej. Tym bardziej, że w ciągu ostatnich tygodni, zrobiłem kilka niezłych treningów i wybiegałem większą ilość kilometrów, niż w poprzednich miesiącach.

Profil półmaratonu.

Trasa Śnieżnik Challenge od startu prowadziła w górę. Kilkaset metrów asfaltem, a później kamienno – gruntowymi traktami masywu Śnieżnika. Droga pięła się niemal cały czas pod górę. Na mniej stromych fragmentach przyspieszałem, aby wykorzystać każdy łagodniejszy fragment mozolnego podbiegu. 11km pod górę z dwoma kilkuset metrowymi odcinkami łagodnie opadającej trasy. Moje tempo wyglądało całkiem przyzwoicie: 6:38, 7:06, 6:14, 5:48, 8:26, 9:00, 6:15… Spodziewałem się wolniejszego biegu. Było nieźle. Mogłem biec nieco szybciej, ale chciałem zaoszczędzić trochę sił na zbieg, bo obawiałem się, że może zabraknąć mi mocy na opadającej części trasy. Kilkadziesiąt minut przed startem w Międzygórzu padał deszcz, ale nie było zimno i kilkanaście minut po starcie deszcz ustał. Temperatura wynosiła ok. 17 stopni. Na górze mogło być nieco chłodniej, lecz rozgrzany organizm nie odczuje 3-4 stopni różnicy. Dlatego miałem na sobie koszulkę, spodenki i buty do biegania po asfalcie. Nie napiszę jakie, ale sprawdziły się w górach kilka razy. Mocna amortyzacja na twardym, kamiennym podłożu, okazała się niezwykle skuteczna. Zwłaszcza na zbiegach.

Pod koniec wspinaczki przeszedłem do marszobiegu, a mogłem biec dalej! Główka zaczęła nawalać. Straciłem przez to, co najmniej 2-3 minuty. Zbieg zaczął się od najtrudniejszego fragmentu trasy. Należało omijać kamienie, wystające z błotnistego podłoża, zarośniętego wysoką trawą. Było mokro oraz ślisko. Pierwsze kilometry zbiegu pokonywałem w tempie: 5:43, 5:48, 6:02 i tylko jeden poniżej 5min/km (4:52) Zabrakło wytrzymałości tempowej. Bo niby skąd miała się wziąć? W czerwcu wykonałem trzy treningi tempowe i było lepiej, ale nie na tyle, aby wystarczyło na trasę półmaratonu.

Niestety nad kondycją muszę jeszcze popracować. Myślę że do CiucasX3 zdążę się poprawić. W Rumunii będzie najtrudniejsza do pokonania przeze mnie trasa biegu w tym roku, na dystansie półmaratonu. Niemal całe przewyższenie półmaratonu skumuluje się na pierwszych 8km, a 5km to będzie mozolna wspinaczka. W dodatku od samego startu będę musiał napierać, bo na liście startowej jest opłaconych kilkaset osób. Pod górę będą prowadziły strome i wąskie ścieżki, na których nie będzie możliwości wyprzedzania.

W Międzygórzu byłem co najmniej 10 lat temu. W czasach, w których nie myślałem o bieganiu. W niedzielę pierwszy raz startowałem w Międzygórzu i za dwa tygodnie zrobię to ponownie. Trzeba nadrobić zaległości. Międzygórze to magiczne miejsce – na mnie zawsze robiło wrażenie. 

Na mecie chciałbym zameldować się w pierwszej setce, ale czy moje chęci zbiegną się z możliwościami? Stąd start w  Kralickim Półmaratonie, Śnieżnik Challenge, a za dwa tygodnie mocny Bieg na Śnieżnik. Trasa Śnieżnik Challenge RUN nie była trudna technicznie. Może dwa, kilkuset metrowe odcinki zbiegu, stanowiły większy problem, ale większość jej prowadziła gruntowymi traktami masywu Śnieżnika i była to mozolna wspinaczka, bo nawet w drugiej części, opadającej w kierunku mety, były dwa długie fragmenty łagodnych podbiegów.

Na mecie zameldowałem się na 33 pozycji, wśród 66 uczestników półmaratonu, uzyskując czas 2:06:46 W swojej kategorii zająłem czwartą pozycję na 7 rywali.

Link do strony zawodów Śnieżnik Challenge RUN > http://www.snieznikchallenge.pl/run/

Link do wyników >  ttps://wyniki.datasport.pl/results3007/

Slavo 65

Może Ci się również spodoba