Niezły sprawdzian na trasie II Biegu Rybina (06.07.2019)

Kiedy wspominałem znajomym biegaczom, że jadę na II Bieg Rybina do Rybnicy, każdy pytał mnie – gdzie to jest? Ale nie byłem tym zdziwiony, bo sam musiałem spojrzeć na mapę, lecz cieszyło mnie to, że jadę w miejsce, o którym prawie nikt nie wie. Lubię niewielkie, mało znane imprezy, które czasami stają się dużymi imprezami – festiwalami, na które każdy chce pojechać, a ja szukam czegoś nowego. Dlatego byłem zaskoczony, kiedy ujrzałem w Rybnicy, wałbrzyskiego wymiatacza Piotra Holly, który ten bieg wygrał i pojechał dalej, do Legnicy na Decathlon Aero Run – bieg po legnickim lotnisku, gdzie zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Ja miałem skromniejsze zamiary, chciałem w Rybnicy wybiegać czas między 50, a 55 minut na 10km dystansie. Może brzmi to mało ambitnie – nawet dla mnie, gdyż moja skromna życiówka jest znacznie lepsza i wynosi 00:44:03 Ale nie można żyć przeszłością, tylko tym, na co można sobie w danym czasie pozwolić, a teraz 50 minut na 10km dystansie, wydawało mi się KOSMICZNĄ CYFRĄ, z którą chciałem się zmierzyć. Bardziej nastawiony byłem na 55 minut, ponieważ moje treningi nie wskazywały na to, że będę w stanie utrzymać tempo 5:00min/km przez 10km biegu.

Wiedziałem, że bieg w Rybnicy, położonej kilka kilometrów za Jelenią Górą, będzie prowadził w pagórkowatym terenie, ale bez większych przewyższeń – nieco ponad 100m na plusie. Dlatego wybrałem tą trasę na biegowy sprawdzian i wyszło nieźle. Wykręciłem czas 00:50:57, lecz analizując bieg, wiem, że nie dałem z siebie wszystkiego na trasie, bo mogłem zrobić ten dystans co najmniej 3-5 minut szybciej. Ale jakiś hamulec w głowie siedzi. Obawa, żeby nie biec za szybko, bo może się to dla mnie źle skończyć. Wiem na sto procent, że obijałem się jak mops po obiedzie, ponieważ tego biegu nie czuję w kościach! Średnie tętno 164, maks 173 bpm Dobry biegacz przy takim tętnie, z pewnością przebiegłby ten dystans kilka minut szybciej. Ja nie. Ale i tak mogłem nieco przyspieszyć, najwyżej średnie tętno wynosiłoby 170 bpm.

Trasa biegu bardzo mi się podobała. Dobra dziesiątka dla biegaczy górskich, którzy chcieliby sprawdzić swoją szybkość oraz dla biegaczy, preferujących bieganie po twardej nawierzchni, by mogli sprawdzić swoją siłę biegową, bo kilka długich podbiegów w okolicach Starej Kamienicy i Rybnicy było. Tereny piękne. Asfalt gładziutki jak pupa niemowlaka, z lewej strony drogi oraz z prawej, pofalowany teren, na którym rozciągały się pola, obsadzone dojrzewającym obecnie żytem, pszenicą oraz owsem. Uwielbiam takie klimaty i jeśli będę mógł ponownie przyjechać do Rybnicy, to chętnie zajrzę w te strony. Przydałoby się skromny wynik nieco poprawić, tym bardziej, że mój nowy Garmin, nie pochwalił mnie za najszybszą dziesiątkę odkąd go posiadam (życiówkę zrobiłem mierząc czas na poprzednim Gaminie), bo według jego wyliczeń brakowało mi do 10km dystansu ok. 50 metrów… i nie zaliczył mi tego biegu jako dyszki.

W zawodach rywalizowało 56 osób w biegu głównym oraz grupa dzieci w Biegu Krasnala. Zwycięzcą został Piotr Holly (SCOTT.PL – Wałbrzych) uzyskując czas: 00:36:43, drugi był Rafał Matyja – NWK TEAM Jelenia Góra  – 00:37:00, a trzeci Ryszard Tarłowski – KARKONOSZ RUNNING TEAM – Jelenia Góra – 00:38:49 Wśród kobiet najszybsza była Paulina Dacyszyn – Stara Kamienica – 00:42:34, druga była Aneta Palińska – TS REGLE SZKLARSKA PORĘBA – 00:46:54, a trzecia do mety dobiegła Anna Węgrzynowska – Nowak z Jeleniej Góry – 00:51:14

Ja dobiegłem do mety na 29 pozycji, uzyskując czas 00:50:57 i średnią 5:07min/km, przy średnim pulsie 164 i maksie 173 Wspominam o tym, ponieważ cały dystans biegłem kontrolując puls do pomiaru którego ostatecznie się przekonałem.

Link do wyników biegu > https://www.czasomierzyk.pl/wyniki2019/d179/index.php?kategoria=OPEN

Slavo 65

Może Ci się również spodoba