Bieg z Widokiem…! Wieściszowice – Marciszów 09.09.2018

Na zdjęciu pierwszy, a może już drugi kilometr biegu – wydoczny fragment mozolnej wspinaczki tuż nad niebieskim jeziorkiem.

„Bieg z widokiem na Kolorowe Jeziorka” w Wieściszowicach (okolice Marciszowa na Dolnym Śląsku) –  tym razem beze mnie. Nie narzekam że nie mogłem w nim uczestniczyć, gdyż w bieżącym roku nie planowałem. Nie dlatego, że się zniechęciłem, czy mam jakieś negatywne uwagi dotyczące zawodów. Co to, to nie! Nic z tych rzeczy. Bieg w Rudawach Janowickich w okolicach Kolorowych Jeziorek, to naprawdę fajna impreza. Niewielka. Kameralna. Niedroga. Dlatego nie należało nastawiać się na wypasione pakiety startowe lub duże nagrody dla zwycięzców oraz tłumy fejzbukowych lanserów, czy tweeterowych wymiataczy. Organizatorzy nie nastawili się na dzikie tłumy. Nie każdemu na tym zależy. I dobrze! Tutaj było skromnie i przyjemnie, bez medialnego szumu oraz imprezowego zgiełku, lecz taki klimat ma również swoich zwolenników. A poziom sportowy całkiem przyzwoity! Przynajmniej w mojej kategorii. Nawet gdybym mógł biegać i byłbym nieźle przygotowany do imprezy, to o lokacie na pierwszym lub drugim miejscu w M50 mógłbym najwyżej pomarzyć. Tak mocni startowali rywale w mojej kategorii wiekowej.

Jako ludzie jesteśmy jedynymi istotami na ziemi mogącymi zostawić po sobie dobro, albo zło i tylko od nas zależy jak ten świat będzie wyglądał… Kamienne słupki – pozostałości kopalni na miejscu których powstały malownicze skałki i kolorowe jeziorka.

Trasa – palce lizać! Pierwszy bardzo wymagający kilometr. Od samego startu prowadził pod górę! Start tuż poniżej purpurowego jeziorka, po kilkuset metrach wspinaczki kamiennym traktem tuż przy błękitnym jeziorku i jeszcze kilkaset metrów mocno pod górę ścieżką wijącą się wśród drzew i wystających korzeni. Dalsza część wyścigu prowadziła leśnymi traktami. Miejscami z widokiem na okolice w miejscach gdzie biegnie się skrajem lasu. Mozolne, łagodne podbiegi i takie same zbiegi gruntowymi drogami. Znakomita trasa dla szybkich biegaczy. Nie koniecznie bardzo mocnych fizycznie, chociaż prawie połowa ok. 10,6km dystansu prowadziła pod górkę, a i przewyższenie było niczego sobie. W pionie do góry +436m i w dół podobnie –431m. Lubię takie trasy, ale gdy rozpoczynają się biegiem pod górę, tak jak tutaj – muszę być nieźle pozytywnie nastrojony, albo kompletnie wymiękam! Plując sobie w brodę po wyścigu, że na początku za bardzo się obijałem i zmarnowałem szansę na lepszą lokatę w wyścigu.

Fot. Krzysztof Dudek  (Strzegomska Dwunastka) – 01:09:27 / 71 m-ce oraz Katarzyna Lach – Papciak (Biegamdlazdrowia.pl) – 01:09:27 / 70 m-ce

W dniu tegorocznej edycji biegu pogoda była wspaniała. Temperatura wynosiła kilkanaście stopni i możliwe, że dla niektórych biegaczy było za ciepło – widziałem jak jeden w trakcie biegu polewał się wodą, lecz nigdy nie jest idealnie. Bieg ukończyło 120 osób.

Zwyciężyli:
1) Dymitroca Adam (ZSET w Rakowicach Wielkich) – 00:43:47
2) Kur Michał (Jelenia Góra) – 00:45:05
3) Gryczuk Krystian (Kamienna Góra) – 00:45:54


Najszybsze Kobiety:
1) Borkowska Justyna (Sędzisław) – 00:57:33
2) Adamek Marta (Legnica) – 01:00:41
3 Staszczak Małgorzata (Kwisa Lubań) – 01:01:52

Kolorowe Jeziorka > https://kolorowejeziorka.pl to obecnie teren zagospodarowany. Warto tutaj zajrzeć nie tylko na zawody. Ale jeśli już na nie przyjedziemy, to można zrobić to z rodziną. Malownicze skałki oraz kolorowe wody jeziorek na pewno zrobią wrażenie podczas spaceru zrobionego w trakcie biegu. Do pobliskiego szczytu Wielka Kopa (816m) jest kawałek, ale przy okazji również można tam się udać, aby zerknąć na okolice.

Strona biegu > http://bieg.marciszow.pl

Link do wyników https://www.maratonypolskie.pl/wyniki/2018/marciszow8op.pdf

Slavo 65

Może Ci się również spodoba