Strzegomska Dwunastka – słabo, ale według planu. :)

Kilka dni temu pojechałem na Strzegomską Dwunastkę (23.06.). Do biegu nie byłem przygotowany, ponieważ treningi szybkościowe robię dopiero od początku czerwca. Niestety wyszło kilku miesięczne opóźnienie i nic na to nie poradzę. Na szczęście nie muszę się nikomu tłumaczyć z moich mizernych osiągnięć, bo nie biegają za mną nieszczęśni dziennikarze, którzy z jakichś powodów chcieliby wmówić społeczeństwu, że wygram ten bieg, gdyż jestem zaj…ty i niesamowicie przygotowany do zawodów, a konkurencja do pięt mi nie dorasta.

Dlatego współczuję naszym piłkarzom, ponieważ wmówiono milionom ludzi, że są tak samo mocną drużyną co kilka lat temu i musieli się z tym zmierzyć, ale niestety im nie wyszło, gdyż wyjść nie mogło. Przyjeżdżając do Strzegomia – „sukcesu”, tzn. poprawienia wyniku się nie spodziewałem, ponieważ jak nie trenuje się szybkości, to jej nie ma. A kilka treningów które ostatnio zrobiłem, to zdecydowanie za mało.

Moja taktyka na ten start była prosta jak budowa cepa; pierwsze 6km okrążenie wolniej – nieco poniżej aktualnych możliwości, a drugie do odcinki – jak mówi kolega Radek. 12km dystans S12 pokonałem o 51 sekund wolniej niż w ubiegłym roku, uzyskując czas 00:55:44 W klasyfikacji generalnej zająłem 80-te miejsce na 309 uczestników biegu, a w kat. M50 byłem 10-ty na 29 rówieśników. Pobiegłem słabiej, ale spodziewałem się jeszcze gorszego wyniku. Dlatego nie mam co narzekać. Bieg zaliczony, medal z kamiennym serduszkiem zdobyty, a do końca sezonu jeszcze kilka startów i może będzie lepiej. Chociaż na to się nie zanosi, z powodu nadwyrężonego obojczyka, a co za tym idzie, bólem mięśni które są w pobliżu. Lipiec tuż za rogiem i może za kilka dni będzie po bólu, ale niestety ponownie musiałem kilka treningów odpuścić.

Link do wyników > https://super-sport.com.pl/wyniki/wyniki-2018/1930-strzegomska-dwunastka-2018.html

….

Slavo 65

Przeczytaj też...