Tabletki albo śmierć!!!

[youtube ikMSgdK7IAw nolink]

Kilka lat temu, gdy rozpoczynałem przygodę z bieganiem, na jakiś czas uległem wpływowi reklam i różnych informacji dotyczących suplementacji. Nie było to wcale trudne, bo mimo czterdziestu kilku lat, byłem początkującym biegaczem. Ale otrząsnąłem się z tego, gdy przed startem w Maratonie Gór Stołowych, podliczyłem wartość specyfików, które musiałbym zastosować, aby przeżyć (przebiec) trasę wymagającego biegu. Pomyślałem, że bieganie wbrew pozorom jest cholernie drogim sportem!
Kilkaset złotych miesięcznie na suplementację, by robić przeciętne wyniki na amatorskim poziomie, to było zbyt drogo dla mnie. A gdzie buty, spodenki, czapeczka, opłaty startowe itd.???
I wiecie co zrobiłem? Nie zrezygnowałem z biegania, bo inaczej bym tego nie pisał. Po prostu przestałem kupować to wszystko, co podobno niezbędne jest do funkcjonowania naszego organizmu. Miód, herbatka, cytryny, warzywa, kotlet schabowy itd. i jakoś leci.

Obejrzyjcie ten ciekawy materiał, a zobaczycie jak gigantyczna jest skala wciskanego nam kitu! Bo z suplementami stosowanymi przez sportowców jest tak samo jak z lekami i suplementami, które zażywamy z innych powodów.

Slavo 65

Może Ci się również spodoba