Joe Friel i ogień z butów po 50-tce!

Szybkość i siła - książka

Dostałem od Radka książeczkę do przejrzenia. Kolega pewnie doszedł do wniosku, że jemu na razie nie będzie potrzebna. Właściwie ma jeszcze sporo czasu żeby do niej zajrzeć. Co najmniej kilkanaście lat! Biegając wczoraj po wałbrzyskiej bieżni zauważyłem, że podejście do sportu, do tak zwanej tężyzny fizycznej, w naszym kraju się nie zmieniło. Młodzież uprawiała tradycyjną polską dyscyplinę: Ćwiczenia na Macie, czyli: macie piłkę i grajcie. Dlatego spektakularnych wyników w naszym sporcie raczej nie będzie. Zrobiłem zaplanowane rytmy patrząc jak dzieciaki leżą na murawie, wygłupiają się albo snują się znudzone po sportowym ośrodku, ale piłkę też ktoś kopał, więc może nie jest tak źle.
Biegając z bolącą nogą rozmyślałem o treningu krzyżowym dla dziarskich staruszków, takich jak ja, które autor proponuje zastosować, żeby noga, albo co innego nie na……ło. I pewnie trzeba będzie zmienić podejście do treningów, bo nieustanne dolegliwości są szkodliwe dla zdrowia i zbyt męczące. O książce będzie później. Najpierw przeczytam ją do końca.

Slavo65

Może Ci się również spodoba