Kolejna Piramida!

Piramida żywienia

Moja piramida wygląda mniej więcej tak jak na zdjęciu i może warto nieco ją zreformować?

Kolejna piramida zdrowego żywienia, a po niej będą następne i następne. A może naukowcy wyczerpali swoje dietetyczne dociekania? Tym razem podstawę piramidy stanowi aktywność fizyczna!!! Co może być szokiem dla bardzo wielu ludzi! Ale jak to? Ruszać się zamiast jeść? Tak. Tak! Aktywność fizyczna na pierwszym miejscu, ponieważ rozwój cywilizacji doprowadza do tego, że mniej się ruszamy, dlatego że coraz więcej czynności wykonują za nas maszyny i różne urządzenia. A jeść się chce jak dawniej. Dodatkowo producenci żywności dokładają sporo ukrytych kalorii, w różnych produktach, o których nie mamy pojęcia. Chcąc się przypodobać klientom, dodają cukier dla lepszego smaku. Natomiast tłuszcz, chemia i sól wchodzi w skład żywności również z innych powodów. Dopiero kiedy zagłębimy się w temacie żywieniowym, widzimy ile dodatkowego tłuszczu i cukru spożywamy. Utrzymanie odpowiedniej wagi jest banalnie proste, bo trzeba jedynie spożywać tyle kalorii, ile nasz organizm spali. Bilans musi wyjść na zero. Jemy więcej – tyjemy, jemy mniej – chudniemy. Nie ma w tym wszystkim filozofii.

[youtube tsCYaWSGf3M nolink]

Matt Fitzgerald w swojej ciekawej książce „Waga startowa” zauważa, że nawet profesjonalni sportowcy intensywnie trenujący muszą się pilnować. Właśnie przez rozwój cywilizacji i spowodowaną przez nią coraz mniejszą aktywność fizyczną każdego człowieka, bez wyjątku. Wielu ludzi załamałoby się, gdyby wyliczyli jak mało kalorii dziennie powinni spożywać. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że niewielki batonik, niewinna paczuszka chrupek, czy orzeszków zawiera ogromne ilości kalorii. Kto ile może, albo raczej powinien spożywać to grubsza sprawa. A nawet bardzo gruba, zważywszy na powszechnie panującą otyłość. Dla mnie najtrudniejsze jest konsekwentne trzymanie się planu żywieniowego. Ponadto uważam to za ważniejsze niż dodatkową aktywność fizyczną na co dzień. Z takiego powodu, że często bywa iż tej aktywności może brakować, na przykład z powodu choroby, egzaminów lub innych zajęć powodujących brak czasu na bieganie, jazdę na rowerze, pływanie itd. Konsekwentne trzymanie się diety, z okazjonalnymi przerwami, żeby nie zwariować od tej presji, jest bardziej skuteczne niż sport. Dietę możemy trzymać zawsze, w końcu jeśli nie będziemy jeść, to padniemy z głodu. A bez sportu możemy wytrzymać tygodniami. Przecież wielu ludzi bez niego spędza całe życie! Naszło mnie dzisiaj na taki temat, bo trzymanie się zaplanowanej strategii żywieniowej jest dla mnie trudniejsze, niż realizowanie treningowego planu. Na przykład jedynym powodem, przez który nie zrealizuję treningu jest uraz lub kontuzja, ale powodów do nie trzymania się diety potrafię znaleźć co najmniej kilka. Stąd moje zrozumienie dla ludzi otyłych.

Slavo 65

 

Może Ci się również spodoba