Rzepakowa Dycha – udany debiut biegu.

01.Rzepak

Piękny jest nasz polski rzepak!

O biegu „Rzepakowa Dycha” w miejscowości Chełmiec położonej w okolicach Jawora dowiedziałem się przypadkowo. Spodobał mi się niedługi dystans, niezbyt trudna technicznie trasa, niedrogie wpisowe oraz niewielka liczba uczestników, co wcale nie oznaczało, że będzie łatwo. Poza tym ten bieg idealnie pasował do moich planów.

 Kilka miesięcy wcześniej planowałem w tym terminie górski półmaraton w Jedlinie. Ale doszedłem do wniosku, że po prawie dwutygodniowej przerwie od biegania – 24 km dystans, może skończyć się dla mnie kontuzją, ponieważ nie jeżdżę na zawody dla zaliczenia trasy i dla kolejnego pamiątkowego medalu, bo to mnie nie kręci. Po prostu walczę na trasie, bez względu na to, którą pozycję uda mi się na mecie osiągnąć, albo siedzę w domu. Mocny bieg po przerwie na tak długim dystansie byłby ryzykowny. Każdy ma swoją filozofię biegową – ja mam taką. Czasami zdarza mi się taki luźny start, ale przeważnie jest to po jakiejś kontuzji, kiedy chcę poznać trasę biegu, spotkać znajomych i wyrwać się na kilka godzin z domu, skoro jest taka okazja.

02.Biuro zawodów - Rzepakowa Dycha 2016

Biuro zawodów Rzepakowej Dychy na boisku w Chełmcu

22 maja miała odbyć się pierwsza edycja biegu w Chełmcu. Przed wyjazdem czułem, że będzie nieźle i tak było na zawodach. Niewielkie, kameralne biegi mają swój urok. Może częściowo dlatego, że przyjeżdża na nie mniej biegowych lanserów i jest bardziej luźna atmosfera? Ale na trasie nie ma co liczyć na sielankę. Prawdziwa walka, tak jak na wielkich imprezach. Organizatorzy przygotowali trasę niezbyt trudną, oceniam to z perspektywy biegacza górskiego, ale trzeba było nieźle się wysilić! Pierwsze dwa kilometry, może nieco więcej – po płaskim, wśród okolicznych pól, a później mozolna, kilkukilometrowa wspinaczka pod górę do pobliskiego lasu. Końcowe 2km, to mocny zbieg z kilkusetmetrowym płaskim finiszem. Nawierzchnia gruntowo – szutrowa nie była wymagająca technicznie. Mnie się podobała. A kwitnący oraz intensywnie pachnący rzepak i piękna pogoda, dodały uroku pierwszej edycji biegu.

03.Pudło M45 - Rzepakowa

Pudło kategorii M 45 na które się w Chełmcu załapałem.

Zawody ukończyłem uzyskując czas 00:52:10 na 23 pozycji open i 3 m-cu w kat. M45 Na linii startu stanęły 103 osoby. Niestety jedna zawodniczka z powodu kontuzji musiała przerwać bieg. Dystans biegu wynosił 10,4km według organizatora (mój Garmin namierzył 10,7km)

05. Janczak Angelika-Legnica III kobieta

Janczak Angelika z Legnicy – trzecia zawodniczka w kategorii kobiet.

Czas jaki uzyskałem nie był rewelacyjny – średnia zaledwie 5:12 min/km Ale tym razem nie byłem przygotowany siłowo i około 4km odcinek pod górę pobiegłem zbyt wolno. Mimo wszystko jestem z tego startu zadowolony. Dziękuję organizatorom za przygotowanie świetnej imprezy, którą szczerze mogę polecić do uwzględnienia w Waszych biegowych kalendarzach na następny rok.

06.Rzepak - żarcie

Wielkie żarcie biegaczy.

Ps. Niedawno ktoś na pewnym portalu biegowym poruszył temat wyżywienia po zawodach. To znaczy, był mocno zgorszony tym, że uczestnicy biegów ustawiają się w kolejce do „pobiegowej” kiełbasy, zupy, pierogów lub makaronu itd. Wyciągając z tego dziwne teorie – że ludzie nachalnie stoją po żarcie, jakby przyjechali się najeść, a nie pobiegać. Wspominam o tym, bo ze wstydem muszę się przyznać, że w Chełmcu bez skrupułów wykorzystałem swoje dwa talony – jeden na pierogi, a drugi na zupę gulaszową. Poprawiłem to kawą i pysznym ciastem upieczonym przez miejscowe gospodynie. Sorki, to już się nie powtórzy – poniosło mnie. Po co mają pisać na różnych forach o tym, że przyjechałem na zawody aby się nażreć! Podrę kupon i pójdę do najbliższego sklepu kupić jakąś bułkę, albo batona!

Slavo 65

Wyniki zawodów > Rzepakowa Dycha 2016 – Open

Może Ci się również spodoba