W lutym wybiegane 340km ;)

01.Luty 2016 - podsumowanie

Widok na Gomólnik Mały (807m), Głuszycę i Góry Sowie.

Drugi miesiąc bieżącego roku pod względem treningowym był całkiem niezły. Wybiegałem 340km z planowanych 355km Niestety ponad 300km w danym miesiącu jest dla mnie sporym kilometrażem i musiałem nieco wyluzować. Zrobiłem kilka treningów w Górach Suchych na trasie ultramaratonu który odbędzie się 10 września >  http://www.waligoraruncross.com

Trasa biegu będzie bardzo ciężka, nie ma co ukrywać, ale widoki są wspaniałe i nie brakuje odcinków na których nieźle można przycisnąć. Taki był właśnie zamysł: bardzo mocna wspinaczka, przeplatana szybkim biegiem. Na niesamowicie stromych wzniesieniach wyjdą wszystkie nasze słabości, ale zabawa będzie znakomita. Wiele osób woli bardziej znane regiony kraju, bo to bardzo przyciąga: Tatry, Karkonosze, Góry Stołowe, czy Beskidy. Kto zna niepozorne Góry Suche? Są osoby które kochają takie zakamarki naszego Kraju. Dla koneserów biegania będzie to niezłe wyzwanie. I na takich ludzi czekamy. Około 5000 metrów ciężkich podejść na 52km trasie! Nie licząc podbiegów i zbiegów, bo na bieganie po płaskiej powierzchni nie ma co liczyć, tego będzie jak na lekarstwo.

02.Luty 2016-podsumowanie

Na zdjęciu Adrian podczas wspinaczki na Włostową. Ten odcinek będzie w połowie dystansu. Około 1500m wspinaczka z przewyższeniem +/-300m do góry z niewielkim fragmentem wypłaszczenia na złapanie oddechu.

W lutym rozpocząłem treningi specjalistyczne. Pogoda sprzyjała i można było zrobić to bez problemu. Rytmy i biegi tempowe biegam na tartanie. Na razie objętościowo treningi są niewielkie, ale nie spieszy mi się do kolejnej przerwy w bieganiu spowodowanej biegowymi dolegliwościami powstałymi wskutek mojej nadgorliwości. Dlatego obciążenia rozłożyłem na kilka miesięcy. Podobno tak należy robić. Chciałoby się biegać dłużej, dalej i szybciej, ale trzeba to wszystko dopasować do swoich możliwości, bo organizmu nie obchodzą nasze wybujałe aspiracje. Jeśli nie będzie dawał rady, zacznie się buntować, a jak będziemy zmuszać go do nadmiernego wysiłku – kontuzja murowana. Najważniejsze, żeby odróżnić przemęczenie od lenistwa! Ha! Ha! To trudna sztuka. Przynajmniej na początku. Za oknem plucha, brzydka pogoda – po prostu wyjątkowo paskudnie. Jest wszystko to, co sprzyja temu, żeby nie wyrwać swojego tłustego tyłka z fotela i nie opuścić domu. Nas to nie dotyczy! W każdym razie nie dotyczy to biegaczy mających plany swojego rozwoju. Dlatego takie podejście do biegania polecam każdemu, kto ma odpowiednią ilość czasu na bieganie. W życiu nie ruszyłbym się z domu na mróz, gdybym nie miał konkretnych planów. Wielu ludzi twierdzi, że powinniśmy biegać tylko dla przyjemności i tak robią, biegając 2-3 razy w tygodniu po 5-10km truchcikiem. Jeśli im to wystarcza, to dobrze. Ale są ludzie których kręcą coraz lepsze wyniki i praca włożona w to, żeby je osiągnąć. Oni nie odpuszczą treningu z powodu upału, lekkiego deszczu, czy sporego mrozu. Nie będą liczyć każdej kropli wylanego potu, kolejnych zdartych butów lub nowych odcisków, ponieważ lubią to robić i nie potrzebują żadnej ideologii uzasadniającej bieganie.

04.Luty 2016-podsumowanie

Na zdjęciu Ewa na Ruprechtickim Szpiczaku podczas pomiaru trasy I Biegu Koliby Łomnickiej

Miesiąc minął i praaaawie wszystko co planowałem, zrobiłem. Prawie – bo jak zwykle mam mentalne problemy z robieniem rozgrzewki, rozciąganiem, czy dodatkowymi ćwiczeniami. Ale walczę z tym, ponieważ zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę bieganie usztywnia. Jesteśmy szybsi od tych którzy tego nie robią, ale bez ogólnorozwojowych ćwiczeń wcale nie jesteśmy od nich sprawniejsi.

Pod koniec miesiąca, wspólnie z Ewą zrobiliśmy pomiar trasy I Biegu Koliby Łomnickiej, na który zapraszamy > http://www.waligoraruncross.com/index.php?akcja=koliba Będzie to mała promocja wrześniowych zawodów. Liczę na to, że wielu ludzi podejmie się biegowego wyzwania, które dla nich przygotowaliśmy. Będzie ciężko na sto procent. Ale ciekawa trasa i piękne góry, usatysfakcjonują najbardziej wytrawnych biegaczy.

Slavo 65

Może Ci się również spodoba