Luty – gorzej być nie może!?

Ja na dziku

Nie można biegać, to trzeba chodzić – najważniejsze, że można się poruszać. Zdjęcie na zboczu Dzikowca.

Gorzej być nie może – cieszyłbym się gdyby to było prawdą, bo zawsze może być jeszcze gorzej. Po fatalnym styczniu, beznadziejny luty, a w ciągu ostatnich dwóch miesięcy było wiele wspaniałych dni do biegania. Niestety nie dla mnie. Na szczęście chwilowe załamanie przeszło i teraz z niecierpliwością czekam na lepsze dni. Nie mam zamiaru robić tego biernie, a tak zdarzało mi się dotychczas. Kiedy organizm nawalał, po prostu odpuszczałem wszystko co było związane z bieganiem. Rozciąganie, uzupełniający trening siłowy itd., czyli to co mogłem robić szło w odstawkę i powrót do formy oddalał bardziej niż powinien. Zamiast przysłowiowego kroku w tył, robiłem dwa, albo trzy. To wielki błąd, który z pewnością (obym się mylił) wielu biegaczy popełnia tak jak ja. Zaniedbując całkowicie treningi podupadamy jeszcze bardziej mentalnie, fizycznie, kondycyjnie, szybkościowo… Oddalamy się tak bardzo, że ciężko później powrócić na ścieżki biegowe.

[youtube kxXtc0nmmDQ nolink]

Tym razem skorzystam z gotowych rozwiązań. Zestaw ćwiczeń proponowany przez >>> https://centrumsportowca.pl

Tym razem bierne czekanie postanowiłem zamienić w czynne i robić co się da, aby całkowicie nie podupaść. Przecież nie biegamy tylko nogami. One przenoszą nas jedynie z punktu „A” do punktu „B” Ale żeby było to możliwe potrzebny jest do tego cały organizm. Najbardziej odczuwamy to, gdy podbiegamy pod stromą górę i nie bolą nas jedynie nogi, które mamy nieźle do tego przygotowane, ale również kręgosłup zaczyna odmawiać posłuszeństwa. I wychodzi czarno na białym, że nogi to nie wszystko. Wówczas wielu z nas myśli: „przydałby się trening wzmacniający mięśnie lędźwiowe i mięśnie brzucha,” lecz po zawodach o tym zapominamy. Podczas mocnego przyspieszenia, albo biegu po schodach, brakuje nam tchu tak bardzo, że zaczynamy dusić się, jakbyśmy nawdychali się dymu. Tak było w ubiegłym roku, gdy wbiegłem na Sky Tower – płuca bolały mnie przez dwa dni, ale nogi nie odczuły biegu podczas którego pokonałem ponad tysiąc schodów. Bieg był bardzo krótki – niecałe osiem minut, ale niezwykle intensywny. Następnego dnia bez problemu zrobiłem 20km trening. Co oznacza, że nogi dały radę, ale wydolność tlenowa osiągnęła maksymalny poziom, a było to tylko kilka minut biegu!

 852 - łukasz

Nr 852 – Łukasz Kondratowicz na trasie ubiegłorocznego Półmaratonu Wałbrzych (8 m-ce open)

Wspominam o tym, ponieważ fatalny początek roku powinien mnie zgnoić, ale tak się nie stało, bo zacząłem myśleć. To męcząca czynność, ale polecam jako część treningu uzupełniającego. Myśleć nad tym co zrobiłem źle, co trzeba naprawić, albo zmienić itd. Kilka dni temu rozmawiałem na FB z Łukaszem Kondratowiczem – znajomym biegaczem z Kamiennej Góry. Do rozmowy skłonił mnie jego ostatni wpis na fejsie, w którym wspomina o przygotowaniach do sezonu i ostatnich zawodach – Zimowym Biegu Piasta we Wrocławiu, gdzie zajął drugie miejsce. Postanowiłem podpytać tego znakomitego biegacza z Kamiennej Góry na temat treningów. Łukasz jest znacznie młodszy ode mnie. Dla wielu moich rówieśników, albo starszych osób to bariera nie do przeskoczenia. Mam na myśli wiek. Bo uważają, że stary człowiek ma większe doświadczenie itd. Dla mnie wiek nie ma znaczenia, ponieważ wielu ludzi popełnia te same błędy w wieku 20-tu, 30-tu, czy 50-ciu lat. Nic do nich nie dociera. Dlaczego mówić tu o jakimś doświadczeniu, skoro przez kilkadziesiąt lat życia niczego się nie nauczyli, bo nic do nich nie dotarło? Łukasz jest biegowym wzorem. Jego osiągnięcia i profesjonalne podejście do kwestii treningów pokazują, że wie co robi. Stąd moja prośba do młodszego kolegi o pomoc.

Dzięki wymianie zdań z Łukaszem, podczas której dowiedział się o moich planach i problemach. Zwrócił uwagę m.in. na to, że przyczyną moich nieustannych dolegliwości może być zbyt duża waga (obecnie ważę 78kg przy wzroście 169cm) oraz brak ćwiczeń rozciągających i uzupełniających. I tutaj muszę przyznać koledze rację – te elementy znacznie zaniedbałem, a przez pierwsze dwa lata biegania nie robiłem ich wcale. Co było dużym błędem. Teraz jest znacznie lepiej, ale brak systematyczności w wykonywaniu ćwiczeń daje się we znaki i nad tym muszę solidnie popracować. Co tu owijać w bawełnę. Trzeba zabrać się do roboty!!!

[youtube B_nYlCXSeqg nolink]

Pompki Specnazu – znakomite ćwiczenie, które dorzuciłem do zestawu.

W styczniu wybiegałem niecałe 200km – dopadło mnie przeziębienie i kontuzja łydki. Luty – przebiegnięte zaledwie 87km i problemy z kolanem. Uraz jest wynikiem zbyt szybkiego powrotu do intensywnych treningów. Dlatego nie zwalam winy na zły los, nieodpowiednie buty, czy wiatr w oczy. Jaki będzie marzec? Nie rozpisuję szczegółowego planu na ten miesiąc, bo nadal mam problemy z nogą i nie wiem ile uda mi się zrobić. Jak będzie trzeba przesiądę się na rower.

[youtube 9VtMid8rlMA nolink]

Zbyt słabe mięśnie brzucha również mają wpływ na nasz bieg. Odczuwalne jest to zwłaszcza na stromych podbiegach i na długim dystansie.

Wspominam o tym wszystkim, aby zwrócić uwagę mniej doświadczonych biegaczy na to, że nogi to nie wszystko. A okres bez biegania – spowodowany kontuzją, nie powinien być totalnym zaniechaniem treningów, bo to jeszcze bardziej oddala nas od upragnionego celu. I jeszcze jedno, czego ostatnio się nauczyłem: „Nie nadgonimy straconego czasu” W naszym biegowym przełożeniu chodzi o ilość wybieganego kilometrażu i specjalistyczne jednostki treningowe, jakie musieliśmy odpuścić. Ja próbowałem, chociaż wewnętrzny głos mówił mi; „źle chłopie robisz, bardzo źle!”, a organizm swoim bólem również ostrzegał. Prawie nigdy, nawet po bardzo intensywnym treningu nie bolą mnie uda. Na początku lutego bolały, bo po prawie dwutygodniowej przerwie zacząłem treningi, nie uwzględniając tego, że najpierw trzeba się rozruszać tzn. zrobić, dwa, trzy lżejsze treningi. Teraz muszę odpokutować to, że zagłuszyłem głos zdrowego rozsądku.

Slavo 65

Ps. Na fanpage na FB, umieściłem link do opracowania dotyczącego naszych kolan: „kolano – instrukcja obsługi”

Może Ci się również spodoba