Orka w Górach Suchych

01.G.Suche - Suchawa

Suchawa widziana z podbiegu na Bukowiec

Nie wiem, czy z punktu widzenia postępów biegowych, taki trening ma sens czy nie. Kros to trening siły biegowej, dzielony na mniej intensywny – kros pasywny i bardziej wymagający – kros aktywny. Ale orka? Według Jerzego Skarżyńskiego kros powinien przebiegać w terenie pofałdowanym, im bardziej urozmaiconym tym lepiej, na zróżnicowanym podłożu. Jego trasa musi zawierać takie elementy jak; łagodne zbiegi i podbiegi o długości 150-250m, krótkie (ok. 40-60m), ale strome podbiegi i zbiegi, dość strome siodła o przynajmniej 20 – metrowych zbiegach i podbiegach, lekko pofałdowane odcinki o długości ok. 200m, płaskie odcinki o długości 100-150m oraz przeszkody terenowe na przykład strumyk lub powalone drzewo, które trzeba przeskoczyć itd. To wszystko wydaje się trudne do pokonania i ciężko znaleźć trasę do której pasują wszystkie składniki, ale można robić pętle na krótkim odcinku zawierającym wymienione elementy przynajmniej częściowo.

02.G.Suche - Stożek Wielki

Stożek Wielki (841m)

Uwielbiane przeze mnie Góry Suche zupełnie nie nadają się do takiego treningu, bo niby są niewielkie, ale składowe krosu będą w skali makro. Na przykład na ostatnim biegu miałem takie odcinki jak; 1500m zbiegu z -300m spadkiem, 1400m podbiegu (podejścia) z przewyższeniem +306m i krótsze odcinki, 400m / +200m, czy 660m / +126m itd. A na nich korzenie, kamienie, błoto. Po prostu wszystko co może utrudnić (urozmaicić) bieganie. Do tego dochodzą łagodne zbiegi wygodnymi, leśnymi drogami na których nieźle można się rozpędzić i męczące podbiegi również o przystępnej nawierzchni, odpowiedniej do szybszego biegania. To wszystko w znacznym stopniu odbiega od definicji krosu, dlatego określenie – orka, bardziej mi tutaj pasuje.

03.G.Suche - widok na Włostową

Widok w kierunku Włostowej (903m) od strony Sokołowska

To była krótka charakterystyka terenu na którym w sobotę trenowałem, bo inna z pewnością dla biegacza chcącego robić postępy jest niepotrzebna, albo mniejszego znaczenia. Wśród biegaczy jest wielu takich, dla których okolice treningów są bardzo ważne, a często ważniejsze od biegowych postępów. W końcu nie wszyscy musimy być mistrzami. Ja jestem gdzieś po środku i ciągle staram się połączyć radość biegania z biegowym rozwojem. Jeśli za rok lub dwa będę biegał szybciej niż teraz, oznaczać to może, że jest możliwość połączenia treningu z nastawieniem na wynik bez robienia z niego kolejnego życiowego kieratu. Nie musimy tracić z oczu tego co piękne jest wokół nas, a my tego nie widzimy, bo mamy przed oczami wskazania pulsometru, zegarka biegowego, a w głowie poukładany perfekcyjnie trening na cały rok. Dlatego od lat nie ruszamy się z wcześniej utartych ścieżek – pomierzonych, przemyślanych i wykutych na pamięć, a każdy ich metr musi spełniać nasze biegowe wymagania.

04.G.Suche-podejście na Włostową

Podejście na Włostową – ok. 1500m i +300m przewyższenia

Góry Suche to niewielki obszar. Pasmo z najwyższym szczytem Waligórą (936m) rozciągające się wzdłuż granicy z Czechami – zaledwie kilka kilometrów od Wałbrzycha. Niesamowicie strome stoki gór tworzą ich niepowtarzalny klimat. Szczyty w większości zarośnięte drzewami, ale są miejsca odsłonięte, z których roztacza się niesamowity widok na bliższe lub dalsze okolice. Z Włostowej (905m) i Kostrzyny (906m) możemy dostrzec Góry Wałbrzyskie i Kamienne z Suchawy (928m) położonej tuż obok, jedyne w tych stronach Schronisko „Andrzejówkę” Z Ruprechtickego Spicaka (880m)  – Bromowskie Skały po czeskiej stronie i Szczeliniec Wielki – obszary należące do Gór Stołowych. A także grzbiet Gór Sowich, Rudawy Janowickie i dalej położone Karkonosze. Z Rogowca (870m) widoczne są przyległe Góry Czarne i Góry Wałbrzyskie itd.

Profil orki

Profil sobotniej orki z mojego Garmina

Góry Suche mają jedynie około 20km długości i nie więcej niż 10km w najszerszym miejscu. To niewiele, ale przyjeżdżając tutaj na kilka dni, można dać sobie niezły wycisk jeśli odpowiednio ułoży się trasy treningów. Dzięki szerokim leśnym traktom trawersującym zbocza treningi mogą być łatwiejsze lub prowadząc wąskimi, stromymi ścieżkami wspinającymi się na wierzchołki będą niesamowicie wymagające. Najlepiej połączyć to w całość. Dlatego u mnie na treningach w tych stronach, tempo biegu waha się od 4:20min/km do 15 minut. Serce i płuca na niesamowicie stromych podejściach pracują na najwyższych obrotach, by chwilę później odpoczywać na długich łagodnych zbiegach. To samo dzieje się z nogami, grzejącymi się na zbiegach, a właściwie zejściach z nachyleniem bliskim pionu, do czerwoności. Natomiast na podejściach – łupie w krzyżu niesamowicie, a łydki napięte są do granic możliwości. Góry te, to z pewnością teren mało znany wśród biegaczy z głębi kraju, ale polecam go szczególnie  tym z równinnych terenów Dolnego Śląska, bo mają blisko i nie muszą udeptywać dobrze znanych ścieżek w Karkonoszach. Taka odmiana na pewno sprawi każdemu niezłą, biegową frajdę.

06.G.Suche - ja na Waligórze

Waligóra (936m)  – przedostatni szczyt na trasie treningu.

W sobotę biegałem sam. W Górach Suchych tuż przy schronisku „Andrzejówka” miało odbyć się spotkanie, naszej biegowej grupy Biegaj – Zapobiegaj z Wałbrzycha. Ja tuż przed spotkaniem ze znajomymi chciałem zrobić trening siły biegowej w tych stronach. Trzy odcinki, zaczynające się i kończące przy schronisku. Razem około 25 km niesamowicie trudnej orki. Rzuciłem hasło, ale nikt nie chciał się załapać na taką biegową wyrypę. Co wcale mnie nie zdziwiło. Trening z powodu burzy i ulewy skończyłem na drugiej pętli dającej 18km biegu. Spotkanie grupy z powodu ulewy też nie wypaliło (a właściwie było, tylko zostało szybko zakończone), ale mówi się trudno  – czasem i tak bywa.

07. G.Suche - Ruprechticky Spicak

Ruprechticky Spicak (880m) – ostatni szczyt podczas orki (widok na polką stronę)

Nadal zastanawiam się czy taki trening ma sens, ale nikogo nie pytam, bo mógłby ktoś powiedzieć że nie ma.

Slavo 65

Ps. Pod koniec miesiąca 27 września odbędzie się kolejna edycja Maratonu Zielone Sudety. Zapiszcie się i wystartujcie, a przekonacie się jak piękne są te niewielkie góry. Trasa biegu jest ciężka pomimo to, że omija niektóre bardzo wymagające wzniesienia.

Strona zawodów: http://www.zielonesudety.com.pl

Może Ci się również spodoba