Krkonošský půlmaraton tuż za miedzą ;)

01. Ekipa w Zaclerzu

Nasza ekipa przed startem w Zaclerzu.

W ubiegłym roku na bieg organizowany we wschodnich rubieżach Karkonoszy, zwanych Rychorami wybrała się liczna ekipa. Organizatorem, czy raczej promotorem, zachęcającym do zawodów w Czechach był Artur Żak, dlatego pojechało kilkanaście osób. Ja natomiast nie mam daru do przekonywania i udało mi się zorganizować bardzo skromną, bo zaledwie dwu osobową ekipę. Sam nie startowałem, bo tego samego dnia o godzinie 2:13 nad ranem, ukończyłem Nocny Maraton w Boguszowie. Na przebiegnięcie połówki w Czechach energii trochę zostało, ale taki start na siłę, bez szans na uzyskanie przyzwoitego wyniku nie miał sensu. W „nocnym” zająłem 10 m-ce open i trzecie w kat. M40. Organizator nie przewidział żadnego pucharu, czy czegoś w tym stylu, za drugie i trzecie miejsca w kategoriach wiekowych. Pewnie blachy brakło im na puchary!!! Ale co tam, nie musiałem przynajmniej kombinować, jak odebrać nagrodę i zdążyć na zawody do Czech. Bieg w Zaclerzu rozpoczynał się o godzinie 16:00, więc mogłem się wyspać. Właściwie to obudziłem się już o siódmej rano, bo maraton dał mi się we znaki i nie mogłem spać.

03.Karkonossky Start

W trzeciej edycji biegu wystartowało 50 osób.

Ruszyliśmy o 13-tej, ponieważ chcieliśmy zrobić małe zakupy na granicy. Ja przeważnie kupuję czeskie piwo, bo do naszego, przemysłowego, produkowanego w ogromnych molochach – browarach nabrałem piwo-wstrętu. Wiele lat temu, wolałem, nasze polskie piwko, ale odkąd zaczęli produkować miliony hektolitrów piwo podobnej lury, wolę czeskie z małych, lokalnych browarów. Cena ta sama, ale co najmniej o klasę lepsze.

Krkonossky Półm 2014 - dziewczyny

Dziewczyny przed startem, a za nimi przygraniczne pasmo Gór Kruczych.

Po niecałej godzinie dotarliśmy do Zaclerza, niewielkiego miasteczka położonego tuż za granicą, nieopodal Lubawki. Mój syn kierował, ja i kolega Rudi jechaliśmy jako ekipa wspierająca, a Gośka i Marzena miały walczyć z Czechami o sławę! Dziewczyny szybko załatwiły formalności w biurze zawodów mieszczącym się w budce stojącej kilkadziesiąt metrów od ratusza. Po środku niewielkiego ryneczku na którym był start i meta zawodów, stoi duża, zabytkowa fontanna i jest kilka ciekawych kamienic. Niestety rynek szpeci główna droga rozdzielająca go na dwie części. Pogoda była ładna, nie za ciepło i trochę chmur na niebie. I właśnie one nas martwiły, bo mogło z nich niedługo popadać.

Krkonossky Półm 2014 - Stachelberg

Twierdza Stachelberg > http://www.stachelberg.cz

Przed startem pokazałem Małgorzacie panią Šlechtovą Marię (rocznik 1952) z nr 5 i powiedziałem, że ma na nią uważać. Pewnie myślała, że żartuję, bo między nimi jest prawie trzydzieści lat różnicy, ale ja mówiłem poważnie. Wkrótce koleżanki ruszyły na trasę z kilkudziesięcioosobową grupą czeskich biegaczy, a my mieliśmy dwie godziny dla siebie.

Krkonossky Półm 2014 Stechtova Marie

Šlechtová Marie – rocznik 1952 i znakomita forma (2:08:16)

O tegorocznych zawodach nie mogę wiele napisać, bo nie startowałem. Trasę znam z ubiegłorocznej edycji. Drogi gruntowo-kamienne, trochę szutru, kilkaset metrów asfaltu z odrobiną bruku. Profil, to kilka podbiegów i zbiegów, które w większości nie są trudne, ale długie i męczące. Tylko jeden jest ciężki, na około 15km wyścigu. Bardzo stromy i kamienny. Dlatego prawie wszyscy zawodnicy marszem pokonują ten odcinek. To tam mojej koleżance uciekła pani Slechtova. Małgosia mówiła po biegu: „Nie wiem jak ona to robiła, ale wbiegała na tą stromą górę, gdy ja z trudem pod nią podchodziłam!!!” Po tym stromym podbiegu jest już z górki kilka kilometrów opadającym w kierunku Zaclerza, szerokim, wygodnym, leśnym traktem. Tutaj można się naprawdę nieźle rozkręcić! Z kilku miejsc na trasie widoczny jest grzbiet Karkonoszy, jeziorko obok Bukówki i przygraniczne pasmo Gór Kruczych rozciągniętych nieopodal Lubawki. Do tego rozległe łąki, a na nich bujna trawa i liczne kwiaty. Piękne są tutaj okolice!

Niewtajemniczonym mogę powiedzieć, że w sierpniu na Rychory wspina się od polskiej strony trasa Biegu WOP-isty – górskiego maratonu i półmaratonu organizowanego przez Bacę w Opawie > https://pl-pl.facebook.com/BiegWopIsty

Krkonossky Półm 2014 - Hruska Jan

Zwycięzca biegu – Hruška Jan (Olfin Car Vella Trutnov) – 1:33.15

Koleżanki biegły, a my podjechaliśmy do Twierdzy Stachelberg. Jest to zespół bunkrów, baterii dział dalekiego zasięgu, z licznymi mniejszymi obiektami. Umocnienia zostały zbudowane przez Czechów w latach 30-tych XX wieku, w celu obrony granic przed niemieckim sąsiadem. W owych czasach w Niemczech kwitła propaganda nienawiści, rozwijana w narodzie przez faszystowską ideologię. Czesi nie zdążyli dokończyć umocnień niestety. Bo opuszczeni przez Europę i wydani na pastwę Niemców oddali im te tereny, grając na zwłokę, liczyli że coś się na lepsze zmieni.

Krkonossky Półm.2014 - Marzena

Biegowy debiut Marzeny Michalec! (02:19:00)

Niemniej jednak warto tutaj zajrzeć, zobaczyć część naziemną bunkrów i zajrzeć do częściowo wykończonych, wykutych w skale ogromnych kamiennych korytarzy. Tym razem nie było czasu na długie zwiedzanie, bo według moich wyliczeń koleżanki były gdzieś na 15-17km trasy półmaratonu. Wróciliśmy do Zaclerza tuż przed przybyciem pierwszych zawodników. Na metę jako pierwszy wbiegł Hruška Jan pokonując dystans w czasie 1:33.15 Za nim przybiegł Pauzar David – 1:35.42, a później Toman Radek – 1:35.56 Pierwsza kobieta Luštincová Lucie uzyskała czas 1:52.50, druga była Jampílková Lucie – 1:56.23, a trzecia dotarła do Zaclerza Šritrová Lucie – 1:57.52 Nasze dziewczyny dzielnie walczyły na trasie. Małgorzata dobiegła do mety uzyskując czas 2:09.44,  a Marzena dla której zawody w Czechach były biegowym debiutem, pokonała trasę półmaratonu w  czasie 2:19.00.

Bardzo cieszy mnie, że koleżankom spodobała się trasa biegu oraz to, że miałem przyjemność poznać Marzenę i jej kolegę Rudiego z którym był czas na dłuższą rozmowę przy dobrym czeskim piwku, którego i on okazał się koneserem.

Krkonossky Półm 2014 - zaclerz

Zaclerz – rynek / oficjalna strona miasta > http://www.zacler.cz

Wpiszcie w swoje kalendarze na następny rok zawody w Zaclerzu, bo warto tutaj wystartować. Ja prawdopodobnie będę biegł w Nocnym Maratonie. Ale liczę na to, że uda mi się zorganizować większą ekipę na zawody w Czechach i będę mógł przyjechać na kolejną edycję biegu.

Strona zawodów: http://krkonosskypulmaraton.cz

Slavo 65

Może Ci się również spodoba