PUFFINS Półmaraton Ślężański

Ja i Rado przed startem

Radek Mękal (http://www.radekbiega.pl) i ja przed startem.

Na półmaraton do Sobótki jechałem z mieszanymi uczuciami. Za mną był tydzień przerwy od biegania, spowodowany kontuzją mięśni podeszwowych prawej stopy i drugi tydzień asekuracyjnego biegania. W sumie od początku roku mało wybieganych kilometrów. Tak naprawdę, treningi kiepsko układają mi się od kilku miesięcy. I na tym koniec biadolenia, bo w Sobótce było nieźle. Stopa bolała podczas startu i nadal boli. Z wiarą w leczniczą moc wkładek do butów za 15,99 zeta z Lidla, ruszyłem do boju! Plan był prosty – pokonać dystans w czasie 1:45:00 Trzy minuty słabiej od ubiegłorocznego wyniku, ale i tak solidnie zważywszy na okoliczności. Do Sobótki przybyłem z Radkiem i jego Tatą, który jako kibic, chciał zobaczyć jak wygląda tak duża impreza biegowa. Niewielka kilkutysięczna Sobótka i klimat jaki panował przed biegiem przypadły mu do gustu. Ja byłem tu po raz trzeci, Radek drugi.

02.Marek przy armacie

Marek z Nowej Rudy przy armacie, która wkrótce da sygnał do startu.

Lubię trasę półmaratonu i atmosferę wielkiego biegowego święta jaka tutaj panuje. Nie chciałem odpuścić tego startu – zaryzykowałem. Może góra Ślęża tak na mnie działa? Nie wiem, ale będę w tym roku startował tu jeszcze dwa razy. Warto przyjeżdżać tam, gdzie na nas czekają. Robią imprezy z chęci tworzenia, a nie z łaski, przymusu, czy tylko z chęci zysku. Zaparkowaliśmy na trawniku. Rado dzień wcześniej wyczytał na stronie biegu, że w Sobótce można parkować wszędzie, byle nie stwarzać swoim sprzętem zagrożenia dla innych uczestników ruchu i mieszkańców. Super – pomyślałem. Miejscowi wiedzą, że od jednorazowego zaparkowania na trawniku świat się nie zawali, nawet, gdy zrobi to tysiąc samochodów. Do hali sportowej miejskiego ośrodka, gdzie wydawali pakiety startowe, mieliśmy kilkaset metrów. Pogoda była wspaniała. Temperatura około 20 stopni. Słońce nieśmiało przedzierało się przez chmury. Słabiutki wiatr. Pięknie! W hali jak zwykle wiele stanowisk, na których wydawano pakiety startowe. I mimo tak dużej liczby uczestników biegu, nie trzeba było stać w długich kolejkach. W pakiecie baton, piwko, koszulka techniczna z logo imprezy i broszurki reklamowe.

03. Półmaraton Ślęż - chłopaki przed st

Różnica między najstarszym zawodnikiem, a najmłodszym na tym zdjęciu, wynosi około 30 lat! Biegowa długowieczność, to jeden z powodów dla których warto biegać! Od lewej: Ferenc Janosz (M60) – 1:26:24, Kozłowicz Edward (M60) – 1:46:18, Możwiło Marek (M65) – 1:44:25, Czajka Grzegorz (M35) – 1:36:23, Zbyryt Marek (M45)1:41:58

Od czasu do czasu udało się dostrzec znajomą twarz, wśród setek uczestników biegu. Policja kierowała ruchem, więc w miasteczku nie było zamieszania. Wszyscy kierowaliśmy się do rynku, skąd miał ruszyć „PUFFINS Półmaraton Ślężański 2014” Lekka rozgrzewka, rozmowy ze znajomymi i godzina startu nadeszła niepostrzeżenie. Start tradycyjnie oznajmiony został wystrzałem z zabytkowego działa. Ponad trzy tysiące miłośników biegania ruszyło na trasę półmaratonu okrążającego kultową Górę Ślężę. Radek chciał poprawić swój ubiegłoroczny wynik i postanowiliśmy przez jakiś czas biec razem. Ale już na trzecim kilometrze ruszył za pacemakerem – Arturem Sochą z Wałbrzycha, prowadzącym grupę na czas 1:40 Na trasie z podbiegami i zbiegami, ciężko jest ustalić planowane tempo biegu, ale jemu udało się to znakomicie. Radek zniknął z pola widzenia, a ja przedzierałem się sam do przodu. Po drodze spotkałem Agnieszkę Malik z Ząbkowic, która mimo przeziębienia przyjechała na zawody. Później rozmowa z Arturem Boruckim z Wrocławia. Biegł stosunkowo wolno jak na jego możliwości, ale widocznie nie był należycie przygotowany. Dogoniłem również Mariusza Głąbałę ze Strzegomia. Biegł w swojej ulubionej bandanie. Sylwetką przypomina raczej siłacza niż biegacza, ale potrafi szybko biegać,co udowodnił wyprzedzając mnie bez problemu w połowie wyścigu. Pierwsze kilometry z niewielkimi odcinkami zbiegu, to wspinanie się na Przełęcz Tąpadła. Przewyższenie na trasie wynosi 200 metrów, ale suma podbiegów to ponad 9 km i każdemu może dać się we znaki. Najcięższa jest wspinaczka na przełęcz. Kilka kilometrów ciągłego biegu pod górę.

04.Grześ.Marek. i Radek

Grzesiek (1:35:31), Marek (1:41:58) i Radek (1:42:27) na mecie – w sobotę chłopaki byli poza moim zasięgiem. Muszę zabrać się do roboty, żeby nie myśleli, że pękam!

Wyprzedzałem wielu zawodników, pomimo tego, że moje tempo biegu spadało. Po prostu wszyscy biegliśmy coraz wolniej. I wreszcie szalony zbieg z przełęczy. Niestety nie mogłem przyspieszyć, ponieważ stopa bolała już od 7 km Magiczne wkładki działały, bo bez nich pewnie byłoby jeszcze gorzej. Zbiegałem wolniej niż mogłem, lecz i tak kilkaset metrów zrobiłem w czasie poniżej 4 min/km Trzymałem się jednak planu – 1:45:00 i koniec. Na 10 km, średnie tempo było o 6 sekund gorsze od zakładanego, ale był to najtrudniejszy odcinek biegu. Dalsza część poszła gładko. Wspaniała pogoda i trzymanie się planu wystarczyło, żeby dobiec do mety bez problemu. Wkładki do butów dały znać o sobie pod koniec wyścigu i coraz mocniej piekły mnie stopy, ale jakoś przetrwałem. Nie wiem tylko czy użyć je na dystansie maratonu, bo to jednak dwa razy dłuższy odcinek. Ostatnie kilometry, to trzy małe pagórki do pokonania. Od 9 kaema widziałem koleżankę Malwinę Jachowicz z Wrocławia. Przypuszczam, że gdyby nie chęć dogonienia jej, nie zmieściłbym się w planowanym limicie. Zbliżałem się z każdym kilometrem, ale na metę wbiegła przede mną. Ma moc dziewczyna. Nie przespała zimy, tylko najwyraźniej ciężko harowała. W końcu należy do tej samej co ja formacji – RUN HARD, a to do czegoś zobowiązuje. U nas każdy biega po swojemu i tyle ile może, ale nikt się nie obija. Taka jest nasza filozofia. Ostatecznie Malwina znalazła się tuż za mną, bo klasyfikacja była według czasów netto (poza 50 pierwszymi zawodnikami na mecie) ponieważ różnica między pierwszym zawodnikiem, a ostatnim przekraczającym bramkę startową w Sobótce, w poprzednich latach wynosiła około 3 minut. Wyniki netto brane są pod uwagę na wielu zawodach i dzięki temu nie ma przepychanek na linii startu.

05.ja z medalem

Udało się. Tak, tak. To że jest się przygotowanym do biegu, wcale nie oznacza, że dobiegnie się do mety. Kolega Zbyszek Twaróg ze Strzegomia skręcił nogę na piątym kilometrze i musiał wycofać się z wyścigu. Szkoda, ale co zrobić.

Dziękuję organizatorom za przygotowanie po raz kolejny znakomitej imprezy i wszystkim których miałem przyjemność spotkać i porozmawiać. Radowi za zawiezienie mojego tłustego tyłka na zawody oraz jego Tacie za towarzystwo i kibicowanie na trasie zawodów.

Profil Półmaratonu Ślężanskiego

Profil Półmaratonu Ślężańskiego według Garmina.

Poniżej wyniki przyjaciół, znajomych oraz zwycięzców biegu z którymi miałem przyjemność rywalizować:

0001) Metto David (KEN) – 1:07:29
0002) Meli James (KEN) – 1:10:46
0003) Beres Lajos (HUN) 1:11:52
0015) Łazarski Patryk (Wałbrzych) 1:17:20 / M18 – III miejsce
0022) Swoboda Marek (Wałbrzych) 1:19:02 / M50 – I miejsce
0047) Jagiellicz Marcin (Wałbrzych) 1:23:10
0048) Wiśniewska-Ulfik Dominika (Zabrze) 1:23:13 /Kobiety Open III/K25 – I miejsce
0342) Sulima Grzegorz (Strzegom) 1:35:31
0385) Czajka Grzegorz (Nowa Ruda) 1:36:23
0421) Kalus Jacek (Wałbrzych) 1:37:23
0670) Zbyryt Marek (Nowa Ruda) 1:41:58
0673) Tajduś Bogdan (Wałbrzych) 1:42:01
0696) Mękal Radek (Wałbrzych) 1:42:27
0781) Głąbała Mariusz (Strzegom) 1:43:45
0849) Dybiec Arek (Kamienna Góra) 1:44:39
0884) Mój wynik – 1:45:07 / M45 – 59/238
0924) Jachowicz Malwina (Wrocław) 1:45:48
0958) Kordziński Kazimierz (Lubliniec) 1:46:19
1445) Malik Agnieszka (Ząbkowice Śląskie) 1:52:58
1506) Sobieraj Ewa (Głuszyca) 1:53:46
2017) Borucki Artur (Wrocław) 2:00:25
2115) Bawiec Kasia (Wałbrzych) 2:02:10
2960) Golec  Jarosław (Świdnica) 2:21:05
 
Szkoda, że to mój ostatni asfaltowy półmaraton w tym roku, bo lubię ten dystans. Może jeszcze w Wałbrzychu wystartuję… Dziękuję Markowi Zbyrytowi za udostępnienie zdjęć do wpisu.
                                                                                                                                                                                                                    Slavo 65

Może Ci się również spodoba