Podkładki żelowe z Lidla

Wkładki  do butów na BG

Podkładki żelowe amortyzują wstrząsy i zapewniają równomierny rozkład nacisku.

Kilka dni przerwy spowodowanej kontuzją wlokły się w nieskończoność. Piękna pogoda za oknem, a ja musiałem odpuścić! K.O.S.Z.M.A.R. Ale wcale to mnie nie zniechęciło. I Was również nie powinno, gdy znajdziecie się w takiej sytuacji, bo to jest nieuniknione. W czasie biegowej absencji można robić mnóstwo ciekawych rzeczy. Na przykład uzupełnić wiedzę dotyczącą biegania lub zagłębić się w poszukiwaniu rozwiązań, pozwalających biegać jeszcze bardziej skutecznie i bezproblemowo. Kontuzje to największy problem, bo nieuchronny, choćbyśmy nie wiem jak ostrożnie biegali – wszystko inne może nas ominąć, tylko nie to.  Dla kogoś, kto tak naprawdę chce biegać i robić to coraz lepiej, jedynie choroba, kontuzja, trzęsienie ziemi, tsunami, huragan, katastrofalna ulewa, plus 50 stopni w cieniu lub poniżej minus 20 może stanowić wymówkę przed treningiem. Dochodzi jeszcze życie osobiste i problemy z tym związane. Ale znam kilka osób biegających od bardzo wczesnych godzin rannych, gdy słońca jeszcze nie ma na niebie lub po zmroku, kiedy inni myją ząbki i kładą się do łóżek. A wszystko dlatego, że wcześniej nie mogli. Jeden z poznanych przeze mnie kolegów, przez pewien czas biegał nawet w środku nocy. Można? Można! Najważniejsze, żeby bieganie sprawiało nam satysfakcję. Bo ubieranie butów i wychodzenie z domu na siłę nie ma sensu. Lepiej obejrzeć „Kapitana Klossa” w TV, po raz 50-ty niż iść na trening, a  jeszcze lepiej pobyć z rodziną w celu zacieśniania rodzinnych więzów.

Ale miało być o wkładkach!

Przyczyną przerwy w bieganiu był ból mięśni podeszwowych prawej stopy. Nie wiem gdzie nabawiłem się tej dolegliwości. Przypuszczam, że uraz powstał podczas zbiegania kamienną drogą, a takich na moich ścieżkach biegowych jest dużo. Do tego dochodzi praca zawodowa, którą w większości wykonuję na stojąco. I nie było możliwości na regenerację stopy. W końcu musiałem odpuścić, bo ból się nasilał i zastanowić się co dalej. Akurat w Lidlu pojawiła się odzież do biegania i różne asortymenty z tym związane. W gazetce firmowej wypatrzyłem wkładki do butów i postanowiłem je nabyć. Pomogą, albo nie. Za 15,99zł – bo tyle kosztują, warto zaryzykować. Postanowiłem, że jeśli mi nie pomogą – zrobię jeszcze dwa, trzy dni przerwy. Ale pomogły. Można biegać, a po treningu ból się nie zwiększył! Myślę, że przyczyną bólu mogło być również to, że biegam w butach o 2 numery większych. Takie buty kupuję, bo w mniejszych ciągle miałem uszkodzone paznokcie. Terenowe bieganie to nie asfalt. Noga mocniej pracuje na podbiegach i zbiegach. Stąd te uszkodzenia. Większe buty są również szersze, co mogło spowodować ciągłe przemieszczanie się stopy w bucie podczas biegania. Powodowało to niewygodną pozycję stopy, a w efekcie kontuzję. To są jedynie moje przypuszczenia. Wkładka spowodowała bardziej równomierne rozłożenie nacisku na stopę, oraz jej lepszą stabilność. Przyszłość pokaże co z moich przypuszczeń wyniknie. Na razie biegam z wkładkami.

Slavo 65

Może Ci się również spodoba