Biegologia.pl!

biegologia_pl - baner

Poczytałem,  „zalajkowałem” i dodałem do ulubionych na FB, bo inaczej nie mogłem zrobić. Taka jest moja ocena portalu Biegologia.pl Wasza może być inna, ale najpierw powinniście zajrzeć do portalu który polecam, bo wydaje mi się bardzo interesujący i dlatego zachęcam do zapuszczenia się na jego strony >>> http://biegologia.pl

„Biegasz i nie możesz schudnąć? Być może brak Ci… aktywności fizycznej!” – to najnowszy artykuł opublikowany w dziale – poradnik. Tym razem Biegologia dobrała się do naszych tyłków. Artykuł dotyczący problemów nadwagi, jest kolejnym świetnym materiałem publikowanym na tym portalu. Autor bez skrupułów obnaża prawdę o naszej aktywności fizycznej. Pozwolę sobie zacytować interesujący fragment: „Jeżeli pod lupę weźmiemy pana X, który biega 4 razy w tygodniu po 12km, a poza treningiem oraz w dni bezbiegowe jego aktywność jest praktycznie zerowa, to z punktu widzenia zapotrzebowania energetycznego – w dni wolne jest on człowiekiem o niskiej aktywności, a co za tym idzie, dostawa kalorii do jego organizmu w te dni  powinna się odbywać w oparciu o wartości kaloryczne dla tej, a nie innej grupy. Tymczasem nasz pan X często uważa, że skoro w ogóle podejmuje się biegania, to automatycznie czyni go człowiekiem bardzo aktywnym. Spożywa posiłki będące odpowiednie dla osób wiodących bardzo aktywny tryb życia. Z socjologicznego punktu widzenia ma rację, bo na tle większości społeczeństwa jest aktywny. Gdy jednak odniesiemy to do dietetyki i brutalnych, ale jednak obiektywnych norm kalorycznych to szybko okaże się, że pan X po prostu je znacznie więcej niż spala, co powoduje, że nie może pozbyć się fałdek tu i tam.”

Ja również przerabiałem to na początku mojej przygody z bieganiem. Myśląc, że skoro biegam – mogę opychać się łakociami ile wlezie. W końcu po trzech miesiącach biegania, doszedłem do wniosku, że: bieganie tuczy!!! Bo biegając systematycznie przytyłem 3 kilogramy!

Slavo65

Może Ci się również spodoba