AntyRun!

[youtube cHma2e0SfeE nolink]

W niedzielę, na długie wybieganie umówiony byłem z Radkiem. Planowaliśmy zrobić 20-25 kaemów. Ale już po pierwszym mozolnym 4 kilometrowym podbiegu wiedzieliśmy, że nie jest to dla nas dobry dzień na bieganie. W Wałbrzychu nie brakuje pięknych kobiet i stromych podbiegów. Tym razem o podziwianiu kobiet trzeba było zapomnieć, bo o tak wczesnej porze, na obrzeżach miasta byliśmy tylko my i nikogo więcej. Musieliśmy delektować się tylko tym bardzo długim, męczącym podbiegiem. Podczas biegowej kontemplacji doszliśmy do wniosku, że nikt nie zmusza nas do biegania. Dlatego możemy skrócić trening, zrobić zdjęcia, pogadać, wrócić do domu. Możemy zrobić co nam się tylko podoba. Stąd pomysł na nakręcenie filmiku o anty biegowym zabarwieniu. To miał być taki żarcik. Bo biegać nadal chcemy i mamy zamiar robić to znacznie szybciej. Ale ten biegowy „spin” który jest coraz powszechniejszy, czasem nabiera nawet groteskowej formy. Główny cel, jakim w bieganiu jest bieganie – bardzo wielu ludziom znika z pola widzenia. I z prawdziwej frajdy robi się jakiś przymus, obowiązek, nowe źródło kompleksów, stresu. Po prostu koszmar. My nie chcemy tak biegać. Owszem, chcielibyśmy robić to coraz szybciej i dalej. Ale żeby później nasze biegowe niepowodzenia przenosić na prywatne życie?! Jakoś nam to się nie uśmiecha. Doszliśmy do wniosku, że należy trenować bieganie i mocno się do tego przyłożyć, lecz robić to bez zbytniego stresu. Wiadomo, że efekty będą dużo mniejsze, albo będzie się do nich dochodzić znacznie dłużej. Na szczęście nigdzie nam się nie spieszy.

01.Sztolnia - Maciek

Maciek sprawdza trasę, podczas wspólnego poszukiwania sztolni.

Dotarliśmy na koniec mozolnego kilkukilometrowego podbiegu, który kończył się na wysokości zakładów TOYOTY. Później przez drogę asfaltową ciągnącą się wzdłuż Wałbrzyskiej Strefy Ekonomicznej. Dalej kawałek polną drogą i do lasu. Dzień wcześniej byłem tutaj z Maćkiem i Wojtkiem w poszukiwaniu Sztolni Daisy. Nigdy o takim obiekcie nie słyszałem. Maciek – miłośnik historii Dolnego Śląska wynalazł w „sieci” informacje o niej, według których wczoraj szliśmy by ją odnaleźć. Co nam się udało. Sztolnia, zwana również Jaskinią Daisy jest niewielka, ale zrobiła na mnie wrażenie. Lubię takie tajemnicze miejsca. Mało znane, a znajdujące się tuż obok nas, na „krawędzi” cywilizacji.

02.Sztolnia - ja

Taki stary grzyb jak ja, najlepiej czuje się w lesie.

Tym razem biegliśmy do niej z Radkiem, tą samą trasą którą dzień wcześniej szedłem z kolegami. Bałem się, że nie trafię do niej inną drogą i nie chciałem ryzykować. Kilkaset metrów przez łąki. Później lasem. Najpierw wyraźnym leśnym traktem, a następnie słabo widoczną leśną ścieżką do strumyka, przez który można przejść bez problemu. Po drugiej stronie ponownie, wyraźna leśna droga. Sto, może dwieście metrów łagodnie w dół i pojawiają się ciekawe skały, bardzo starego wyrobiska. Pewnie nie przyszłoby nam do głowy szukać wejścia do sztolni powyżej wyrobiska, ale dzięki opisowi umieszczonemu w internecie wdrapywaliśmy się do góry, stromą, prawie nie widoczną ścieżką prowadzącą obok skał. Tak było dzień wcześniej i z Radkiem poszliśmy tą samą trasą. Powyżej znajdowała się dalsza część wyrobiska i podwójne wejście do sztolni.

03.sztolnia - wejście

Jedno z wejść do sztolni. Drugie znajduje się nieco niżej.

Sztolnia położona jest w okolicy Lubiechowa zwana również „Jaskinią Daisy” ponieważ w środku na jednej ze ścian wyrobiska utworzyły się białe nacieki w formie polew i niewielkich kaskad typowych dla środowisk jaskiniowych. „Jaskinia” to brzmi dumnie, ale istnieje zaledwie od kilkuset lat i jeszcze trzeba czasu, by nacieki zrobiły się imponujące. Myślę, że warto poczekać.

04.sztolnia - rado

Radek (http://www.radekbiega.pl) w górnym korytarzu sztolni.

Sztolnia jest XVIII – wieczną kopalnią srebra i ołowiu o długości około 57 metrów, głębokości 24 m oraz z wychodzącym z niej 12 metrowym szybem wydobywczym.

04. sztolnia

Wnętrze 12 metrowego szybu.

Opis dojścia do obiektu jaki znalazłem na stronie miejscowości Mokrzeszów: „Aby do nich trafić, należy najlepiej iść od palmiarni Szlakiem Ułanów Legii Nadwiślańskiej. Od miejsca, gdzie szlak wchodzi do lasu, po kilkuset metrach mija się strumyk. Trzeba zapuścić się w jego głęboki parów na prawo od szlaku. Po lewej stronie tej doliny jest wzgórze górujące nad leśną drogą. Porasta je las z dębami i sosnami. Pośród lasu znajduje się wyrobisko skalne, a w jego górnej części jaskinia.”

06.Sztolnia - drzewo

Drzewo wrośnięte w górną część szybu.

Może ktoś trafi tam dzięki temu opisowi, może nie. Ja poznałem to miejsce dzięki Maćkowi, a dzień później ponownie zajrzałem tam z Radkiem. Skąd ruszyliśmy leśnym traktem do Rezerwatu Przyrody Jeziorko Daisy. Piękne miejsce. Szkoda tylko, że tak zaniedbane i zaśmiecone.

07.sztolnia - daisy jeziorko

Rezerwat Przyrody „Jeziorko Daisy”

Jeziorko Daisy to wapienne wyrobisko wypełnione zielonkawą wodą o powierzchni 0,66 ha i głębokości 23 m o kształcie zbliżonym do elipsy – po zalaniu nieczynnego od końca XIX wieku kamieniołomu, w którym wydobywano górnodewoński wapień koralowy i gdzie do dzisiaj można znaleźć skamieniałości z morza dewońskiego, liczące ok. 350 mln lat (korale i liliowce), będące przedmiotem zainteresowania mineralogów i geologów. Dlatego oprócz atrakcji krajoznawczych „Jeziorko Daisy” jest terenem badań naukowych i celem licznych wycieczek krajowych i zagranicznych. Odwiedzali je m.in. badacze z USA, Australii i Chin. (źródło: http://mokrzeszow.pl/zabytki.html#sztolnie)

W sumie zrobiliśmy 16km trasę w tempie 5:40min/km AntyRun był totalny, bo co chwilę jakaś przerwa na wygłupy, a brakujących kilometrów nie chciało nam się dokręcać. Po prostu nie mieliśmy biegowego natchnienia.

08.sztolnie - droga

Piękne okolice po których będzie przebiegał „I Cross Mokrzeszowski”

Na koniec coś bardzo ważnego. Nie będę ukrywał, że informacja pochodzi od Artura Żaka, który jak zwykle jest bardzo czujny. Na pięknym terenie, wśród okolicznych pól i lasów odbędzie się:

I Cross Mokrzeszowski” – 12 kwietnia 2014

Bieg będzie inauguracją Grand Prix 2014 Organizowany jest przez Świdnicki Klub Biegacza „Hermes” Więcej informacji znajdziecie tutaj >>>>> http://www.hermes.swidnica.pl/content/view/354/73/

Slavo65

Może Ci się również spodoba