Nie chcę być już Samotnikiem!

Loner

Zdaję sobie sprawę z tego, że mam bardzo wiele wad i tylko trochę zalet. Ale wiem również, że nie zasłużyłem na to by być Samotnikiem.

Nigdy nie myślałem, że w wigilijny poranek Bożego Narodzenia będę kiedykolwiek biegał. Mój świat do niedawna był inny, taki jakiś zastany. Zawieszony w próżni. Pewnie to wina mojego charakteru, albo wychowania. Nigdy nie miałem tak źle, żeby starać się zabić, ani tak dobrze, by skakać z radości. Zawsze wędrowałem sam z przerażeniem i poczuciem winy. W końcu przestałem się tego bać i zostałem Samotnikiem. Nie miałem przyjaciół. Może kilku kumpli, którzy o mnie zapominali, kiedy mnie nie było i nigdy nie przychodzili na moje urodziny. Zostałem Samotnikiem z moimi marzeniami i tym wszystkim, czym chciałbym się z innymi podzielić. A mam tego bardzo wiele. Mój świat jest pełen szczerej miłości i wiary.  Nikt tego jednak nie potrzebował. Nie rozumiałem dlaczego? Podobno brakuje tego wielu innym ludziom? Może nie potrafiłem we właściwy sposób przekazać moich wartości innym ludziom? Może za mało się starałem? Nie piszę tych słów z żalem, bo już dawno przyzwyczaiłem się do tego. Piszę dlatego bo czuję, że wkrótce to się zmieni.

[youtube FqvThopYOLY nolink]

„Jest samotnikiem
Nigdy się nie wita
Nie ma przyjaciół
Nie ma dokąd pójść.
Nie wygląda na szczęśliwego
Spogląda ukradkiem
Nie ma niczego
Nikt mu nie współczuje.
Ukrywa się z dala
Jego sekrety pozostają nieujawnione
Podczas gdy życie przemija on trzyma siebie w ukryciu
Samotny człowiek
Enigmatyczne dziecko
Nigdy nie rozwiązana zagadka
Wygnany więzień
Zastanawiam się czy samotnik może się zasymilować
Nieprzeżyte życie, gra adwokata diabła.
Czy kiedykolwiek starał się być szczęśliwy ?
Wychodząc czemuś naprzeciw ?
Czy jest ktoś na kim mógłby polegać ?
Robi się zbyt późno na powrót do życia
Nie dostanie szansy i zacznie spadać do swojego własnego piekła
Nie spadaj!
Nie rozumie niczego z tego co my już wiemy
Musi przeżyć swoje życie i nauczyć się jak odpuszczać.
Komunikacja jest niemożliwa
Jest swoim najlepszym przyjacielem, ale i najgorszym wrogiem
Tajemnice z jego przeszłości tkwią głęboko w jego umyśle
Zastanawiam się czy będzie szczęśliwy gdy umrze.”

Mój ukochany Black Sabbath – „Loner” ze wspaniałego  albumu „13” (tłumaczenie tekstu: tekstowo.pl)

Tak mnie naszło po wigilijnym krosie. 18 km / 5:29 min/km Tempo niezłe, zważywszy na kilka mozolnych podbiegów i nadal bolącą nogę, co na asfaltowym odcinku mocno dało mi się we znaki.

Slavo65

Może Ci się również spodoba