Górski kros w Szpindlerowym Młynie

01.Mala Cena 2013

Biuro zawodów mieściło się pod niewielkim namiotem w centrum miasteczka

Na zawody do Czech wybierałem się z nadzieją na poprawę ubiegłorocznego wyniku. Ostatni bieg w Świeradowie dawał mi podstawę do tego, żeby czuć się pewniej przed startem. Mieliśmy jechać moim wozem, ale kiedy zabierałem się do skrobania szyb – zadzwonił telefon. Dzwonił Jacek z którym wybierałem się na zawody i zaproponował by jechać jego samochodem. Ucieszyłem się, bo dzięki temu ominęła mnie wątpliwa przyjemność zeskrobywania grubej warstwy lodu. Ruszyliśmy do Czech po drodze zabierając Anię i Kamila. Przed nami było około 100km do Szpindlerowego Młyna. Pojechaliśmy przez Lubawkę, robiąc małe zakupy tuż za polską granicą. Dzień zapowiadał się pogodny lecz chłodny.

02.Mala Cena  2013- Profil

Profil trasy zapisany przez mojego Gremlina

Spodziewałem się około 2-5 stopni powyżej zera, ale wkrótce okazało się, że będzie nieco cieplej. Dotarliśmy na miejsce startu. Zarejestrowaliśmy się na bieg. Zapłaciliśmy po 60 koron wpisowego i zaczęliśmy rozgrzewkę. Po przebiegnięciu kilkuset metrów dyszałem jak stara lokomotywa. W moim przypadku oznaczało to tylko jedno – dzisiaj nie jest mój dzień. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale tak jest i już. Czasem przy tej samej pogodzie biegnie mi się znakomicie, a czasami nie wyrabiam. Zmartwiłem się. Jednak perspektywa kolejnego startu na tej wspaniałej czeskiej trasie nie pozwoliła popsuć mi humoru.  Cieszyłem się, że zaraz ruszymy przed siebie, a to czy będzie lepiej lub gorzej niż w ubiegłym roku nie było aż tak ważne. Będzie jak będzie i już.

03.Mala Cena 2013 - ja

Kilka minut przed startem w kolejnej edycji ciekawego krosu w Czechach

Ruszyliśmy z centrum miasteczka. Kilkudziesięciu Czechów i nas czworo z Polski. W ubiegłym roku byłem sam, a w następnym może uda się zebrać liczniejszą ekipę. Mała pętelka w centrum i szutrem w górę. Podbieg, płasko, podbieg, płasko, podbieg i gwałtowny nawrót. Około sto metrów w dół i w prawo leśną ścieżką pełną korzeni, kamieni oraz mokrego mchu. Na górę wbiegałem ciężko oddychając, co nie było dla mnie zaskoczeniem. Na tym niemal płaskim trawersie mogłem nieco odetchnąć. Wbiegliśmy na stok narciarski, przecinając go i ponownie do lasu. Znów na jakiś kamienny trakt, do lasu, z lasu i stokiem narciarskim bardzo stromo w kierunku miasteczka. Tam na asfalt, którym około 1,5 km biegliśmy ciągle pod górę. Nikt mnie nie wyprzedzał. Widocznie znalazłem się w tym miejscu wyścigu, gdzie było moje miejsce.

06.Mala Cena 2013-kamil i wynikiKamil studiuje wyniki. Szkoda, że organizatorzy nie dokończyli tabeli.

Nie mogłem jednak zwalniać, bo konkurencja zbliżała się coraz mocniej. Przyspieszyłem. Zakręt w lewo, trochę szutru i stromo w dół, łąką ciągnącą się wzdłuż lasu. W prawo i leśnym asfaltem. Ponownie w prawo do góry, a później bardzo stromym zboczem w dół na przełaj między budynkami rozłożonymi nad centrum miasteczka. Od 2-3 kilometrów walczyłem o pozycję z młodszym ode mnie, co najmniej o 30 lat zawodnikiem. Na zbiegach wyprzedzałem go bez problemu, ale na podbiegach on był górą zostawiając mnie w tyle. Do Szpindlerowego Młyna dotarłem przed nim. Z miasteczka, gdzie kończyła się pierwsza część wyścigu ruszyłem asfaltem ostro pod górę. Początkowo droga ciągnęła się miedzy budynkami, by wkrótce zniknąć w lesie. Było niebywale stromo, ale nie można było się obijać. Dotarłem do skrętu w lewo, gdzie w ubiegłym roku mieścił się jedyny punkt z napojami na trasie. Wówczas napoje w mikroskopijnych kupkach podawała ładna, młoda dziewczyna. Teraz starszy pan, ale za to w większych kubkach. Coś za coś. Nie można mieć wszystkiego. Pierwszą część wyścigu, mimo problemów z oddechem pokonałem szybciej niż w ubiegłym roku. Przede mną było jeszcze kilka bardzo trudnych odcinków na trasie. Dlatego do czasu podanego przez Garmina podszedłem z dystansem.

08.Mala Cena 2013-ekipa

Nasza ekipa po zawodach: Ania, Kamil, Jacek i ja

Łagodny, szybki zbieg betonowymi płytami i podbieg. W połowie którego na betonowej płycie leżącej na drodze widniał napis oznajmiający bardzo niebezpieczny zbieg. Dla podkreślenia znaczenia niebezpieczeństwa namalowana była trupia czaszka. Wiedziałem co się święci, ale ktoś, kto tędy nie biegł mógł to uznać za żart, by wkrótce przekonać się że to żartem nie było. Wbiegając na ścieżkę, złapałem się gałęzi, aby już na pierwszych metrach uniknąć gleby. Wąska, niebezpieczna ścieżyna wiła się w dół między drzewami. Ślizgałem się na wilgotnej trawie i mchu, broniąc się przed upadkiem. Później zakręt w lewo, ścieżką trawersującą leśne zbocze oraz łagodnie opadającą w dół. Wybiegłem z lasu do miasteczka.

05.Mala Cana 2013 - stoki

Jeden ze stoków centrum narciarskiego w Spindlerovym Mlynie

Kilkaset metrów asfaltem w kierunku wyciągu Medvedin i zakręt na ostatni bardzo długi podbieg stokiem narciarskim. Widziałem w oddali sylwetki kilku zawodników mozolnie wspinających się bardzo stromym zboczem do góry. Biegłem tak długo jak tylko się dało, lecz wkrótce również musiałem przejść do wspinaczki. Nie wiedziałem ile to trwało, ale z pewnością poruszałem się do góry stanowczo za wolno. Była szansa wyprzedzić kilku zawodników do których się zbliżyłem. Nic z tego niestety nie wyszło. Brakowało mocy na dokończenie pościgu. Wiedziałem, że to ostatnia okazja, na poprawienie mojej pozycji w wyścigu lecz nic nie mogłem zrobić. Ostatnie dwa kilometry pokonałem widząc przez większość czasu rywali, ale dogonić ich nie mogłem.

09.Mala Cana 2013-Tana Metelkova 1

Wspaniała Tana Metelkova – miejsce na podium to jej drugi dom!

Do mety dotarłem nie zagrożony pokonując dystans ciekawego górskiego krosu o długości 14,4km i przewyższeniu pozytywnym +716m w czasie 1:30:38 Najlepiej z naszej ekipy pobiegł Kamil Pernej uzyskując czas 1:24:34, później był Jacek Mikutel – 1:35:00 i Ania Pernej, do ostatnich metrów dzielnie walcząca o lepszą pozycję w wyścigu, pokonując trasę w 1:42:29 Swój ubiegłoroczny wynik poprawiłem symbolicznie o bardzo skromne 2 sekundy!

04.Mala Cena2013-ania finisz

Finisz Ani był niesamowity!

Slavo 65

Ps. Wyników biegu jeszcze nie ma na stronie zawodów, ale kiedyś będą. Szkoda, że po zawodach organizatorowi nie udało się przygotować nieoficjalnych wyników.

Oficjalna strona zawodów: http://ivosovybehyvespindlu.webnode.cz
Strona czeskiego cyklu biegów górskich: http://iscarex.cz/ceskypohar

Może Ci się również spodoba