Kros w Górach Suchych

2.WB-trójpański14.04.13

Widok ze Spicaka w kierunku trasy dalszej części treningu

Dzisiaj zrobiłem kolejny trening w moich ulubionych Górach Suchych. Tym razem postanowiłem powtórzyć trasę prowadzącą wzdłuż granicy polsko – czeskiej, którą kilka tygodni temu robiłem razem z Maćkiem. Byłem ciekaw jak mi pójdzie, bo po wyprawie z kolegą nie wiedziałem, czy mógłbym przebyć ten odcinek szybciej, czy tylko mi się tak zdaje. Na koniec treningu planowałem wbiegnąć na najwyższy szczyt Gór Suchych – Waligórę. W Andrzejówce byłem kilka minut po godzinie siódmej. Chmury, które widziałem z daleka, nie były tak gęste, ale widoczność była słaba. Ruszyłem w kierunku granicy, było cicho i bezwietrznie. Jedynie spośród drzew dobiegały odgłosy ptaków zamieszkujących te okolice. Kilka znanych zakrętów trasą narciarską w dół i w górę. Dotarłem do wiaty położonej niemal na samej linii granicznej. Od wiaty odbiłem w lewo w kierunku Ruprechtickeho Spicaka.

3.WB-trójpański14.04.13

W oddali ostatni szczyt krosu – Waligóra

Przebiegłem zaledwie trzy kilometry, ale oddychałem ciężko – pewnie duża wilgotność była tego przyczyną. Na Spicak wspinałem się mozolnie, nawet nie próbując podbiegać. Szczyt był okryty chmurami, ale liczyłem na to, że w drodze powrotnej już ich nie będzie i uda mi się zrobić zdjęcie okolicznych wzniesień. Ze Spicaka zbiegałem w kierunku Trójpańskiego Kamienia. Było ślisko i mokro, buty już dawno miałem przemoczone. Na szczęście nie padało, a chmury zaczęły znikać znad gór. Trasę pokonywałem marszobiegiem, bo wbieganie na kolejne strome szczyty było dla mnie zbyt trudne. Pokonywałem kolejno Ruprechticky Spicak (880m), Siroky (839m), Hranicny Vrch (775m), Kościelec (802m),  Słodna (790m),  Bukowa Góra (733m), Kopiniec (706m), Czarnoch (733m) i Leszczyniec (736m) na zboczu którego znajduje się Trójpański Kamień. Ten odcinek pokonywałem zielonym szlakiem. Drogę powrotną biegłem za znakami niebieskimi, które nieco łagodniej wspinały się na kolejne szczyty, niektóre z nich trawersując.

4.WB-trójpański14.04.13

Na Waligórze – najwyższym szczycie Gór Suchych

Ostatnia góra w tym rejonie na którą wbiegłem od łagodniejszej strony, to Waligóra (936m) Szczyt nieznacznie oddalony od granicy, a niedaleko niego położone jest Schronisko Andrzejówka, do którego z Waligóry należy zejść z bardzo stromego zbocza, kamienną ścieżką wijącą się wśród drzew. Bieganie w Górach Suchych jest bardzo wymagające. Bardzo strome zbocza można w większości przebiec, ale do tego trzeba jeszcze dużo treningu. Celem moich treningów w tych okolicach jest wyrobienie siły nóg, bo podbiegi (podejścia) i zbiegi niesamowicie angażują uda i łydki. Mięśnie bolą jeszcze dwa dni po treningu. Dlatego po takim wycisku zaplanowałem dzień przerwy. We wpisie umieściłem kilka zdjęć Gór Suchych, które będziecie mogli odwiedzić zapisując się na „Maraton Górski Zielone Sudety” >>> http://www.zielonesudety.com.pl

5. profil trójpański

Profil dzisiejszego treningu

28km trasę, na której pokonałem 20 podbiegów oraz zbiegów o różnym stopniu trudności, przebyłem w czasie 3:24:02 (czas netto) w tempie 7:29 min/km Spodziewałem się, że będzie szybciej, ale podchodziłem pod większość stromych stoków, tylko nieliczne fragmenty podbiegając. Następnym razem będzie lepiej.

Slavo65

Może Ci się również spodoba