Marzec – podsumowanie miesiąca

ja na zam książ wb z Maćkiem

Na dziedzińcu Zamku Książ podczas treningu, który miałem okazję zrobić z Maćkiem.

Marzec nie wypadł najgorzej, chociaż po końcówce poprzedniego miesiąca spodziewałem się wszystkiego najgorszego. Udało mi się wyjść z fizycznego dołka, być może „Końska Maść” w tym pomogła, albo wmawianie sobie, że nic mi nie jest. Coś jednak pozytywnie podziałało na organizm. W minionym miesiącu wybiegałem 308km w 18 treningach oraz w Półmaratonie Ślężańskim. Zimowe warunki nie sprzyjały na przeprowadzenie bardziej specjalistycznego treningu rytmowego lub tempowego. Dlatego robiłem to co mogłem. Pod kontem półmaratonu wykonałem kilka treningów w tempie maratońskim i dodatkowe polegające na pokonywaniu długich mozolnych podbiegów, aby wzmocnić siłę biegową. Cieszę się, że w tym miesiącu miałem przyjemność zrobić, aż trzy długie wybiegania ze znajomymi, co podładowało mnie mocno psychicznie i zachęciło do dalszych treningów w błocie lub na lodzie, w śniegu i na mrozie. Najważniejsze to nie pękać i odróżniać zwykłego lenia od przemęczenia.

Pierwszy start w tym roku – „Półmaraton Ślężański” w Sobótce, zaliczam do bardzo udanych. Nie miałem i nadal nie mam mocno podkręconego wyniku w półmaratonie, ale to był mój trzeci bieg w zawodach na tym dystansie, więc nie ma co wymagać. Progres jest – za każdym razem poprawiam wynik i to cieszy ogromnie. Zawody ukończyłem w czasie 1:42:50, poprawiając swój rekord o ponad 8 minut. Bardzo spodobało mi się bieganie na tym dystansie, bo nie jest on za długi i można nieźle przycisnąć, wykonując znakomity trening tempowy, bez konieczności robienia długiej przerwy w treningach, co jest koniecznością po pokonaniu dystansu maratońskiego. Za oknem nadal pada śnieg, a bieżnia na której planuję robić biegi tempowe i rytmy, również zasypana jest świeżym śniegiem. Dlatego nie będę wydziwiał i dostosuję się do warunków – długie wybiegania i siła biegowa na ulubionej pętli wokół Doliny Różaneczników, a jak śnieg stopnieje zabiorę się za prędkość i wytrzymałość tempową. Dwa miesiące takich treningów na pewno dadzą pozytywny rezultat.

Slavo65

Może Ci się również spodoba