ROAD TO PERDITION

3ka na blog

Często kiedy wybieram się na dłuższe wybieganie, a pogoda jest wyjątkowo niesprzyjająca, tak jak dzisiaj, przypomina mi się tytuł znakomitego filmu „Droga do zatracenia” z Tomem Hanksem i Paulem Newmanem. I nie wiem, czy bieganie staje się taką drogą w sensie pozytywnym, czy negatywnym. Pewnie to od nas zależy, jak ukształtujemy naszą drogę. Wiem, że bieganie nie powinno być oderwane od rzeczywistości. Nie może być działalnością z której nie da się skorzystać w innych dziedzinach życia. Kształtowanie charakteru, wytrwałości, dyscypliny, cierpliwości, powinno mieć praktyczne przełożenie z możliwością wykorzystania tego w życiu rodzinnym, czy pracy. Wielu ludzi to co robi dodatkowo (na przykład bieganie), oprócz zwykłych codziennych obowiązków, nie stara się połączyć w całość. Bo traktują bieganie jedynie jako formę rekreacji, sposób na zrzucenie kilku kilogramów, okazję do poznania nowych ludzi, chwilę relaksu, uzupełnienie wolnego czasu, albo okazję do oderwania się od nudnej rzeczywistości. Nie uważam, że takie podejście jest złe, ale dla mnie bieganie jest czymś więcej – stało się rzeczywistością. Wychodząc na trening lub startując w zawodach, nie chcę się od czegokolwiek odrywać lub cokolwiek sobie udowadniać. Dzięki bieganiu chciałbym być lepszym człowiekiem i może kiedyś mi się to uda. Dlatego mimo mrozu, śniegu i ciężkich warunków ruszyłem na kolejny zimowy trening. Kształtowanie charakteru może nastąpić jedynie poprzez ciężką pracę. Dzisiaj zrobiłem 20 kilometrów w tempie 6:33min/km Nie za szybko, ale zbyt ciężkie były warunki, żeby na siłę podkręcać tempo. Na to przyjdzie jeszcze czas. Niektórzy moi koledzy w tych ciężkich warunkach, niestrudzenie szukają asfaltu i biegają głównymi drogami. Ja wolę biec wolniej i unikać takich dróg, ale i tak większość tras robię korzystając z nieco lepiej odśnieżonego asfaltu, jakoś trzeba sobie radzić.

Slavo65

Może Ci się również spodoba