Śnieżny muł :)

Ratusz świeb

Zimowe nabijanie kilometrów również ma swoje zalety. Biegamy długo, daleko i powoli. Można zabrać ze sobą niewielki aparat fotograficzny i zrobić kilka zdjęć na trasie. Na zdjęciu ratusz w Świebodzicach do których zajrzałem podczas mojego ostatniego treningowego półmaratonu.

Kolejne opady śniegu uzmysłowiły mi, mam nadzieję ostatecznie, że robienie treningów specjalistycznych w zimie, na świeżym powietrzu nie ma sensu. Zakresy, tempa biegu, rytmy, interwały itd. trudno jest wyliczyć na tej samej trasie, jeśli podczas jednego treningu jest sucho, na innym trasa zamienia się w bagno, a na kolejnym zasypana jest do połowy łydki śniegiem, by po kilku dniach przekształcić się w lodowe koleiny. Dlatego trzeba dużo biegać, nie przejmując się prędkością i w zależności od warunków uzupełniać trening akcentami. Rozciąganie i trening siłowy, to powinno towarzyszyć nam przez cały rok. W zimie można przyłożyć się więcej do treningu siłowego. Najważniejsze, żeby każdy wykorzystał maksymalnie warunki jakimi dysponuje. Jeśli jest w pobliżu siłownia lub hala sportowa z której możemy korzystać, to powiniśmy to robić. Bieżnia na stadionie również powinna być wykorzystywana, ale nie każdy ma dostęp do obiektu posiadającego lekkoatletyczną bieżnię. My biegacze amatorzy w celu poprawienia wyników, powinniśmy wykorzystywać to, co mamy w zasięgu ręki, a nie grymasić. I tak najbardziej liczy się nasza pracowitość oraz dobrze skonstruowany plan treningowy. Ja mam do dyspozycji las, rozpoczynający się zaledwie kilometr od miejsca w którym mieszkam. Mnóstwo tras biegowych, na których jest nieograniczona ilość zbiegów i podbiegów dowolnej długości i o różnym stopniu nachylenia. Dlatego staram się to wykorzystywać. Bieżnia również jest niedaleko, ale teraz też jest zasypana śniegiem i niewiele różni się od leśnej ścieżki. Od marca będę biegał na bieżni, co najmniej raz w tygodniu. Niektóre elementy trudno przećwiczyć w terenie. Trzeba będzie się w końcu przełamać i wybrać na nasz skromny wałbrzyski stadion. Na razie zamieniłem się, jak większość biegaczy w śnieżnego muła i biegam wytrwale kilometr za kilometrem w oczekiwaniu wiosny.

Slavo65

Może Ci się również spodoba