Kros w „Przełomach pod Książem”

Malownicze ruiny zamku „Stary Książ”

Po kilku dniach przerwy wymuszonych przeziębieniem, wybrałem się na trening. Postanowiłem zrobić lekki kros przed jutrzejszą wycieczką biegową w Rudawach Janowickich. Ruszyłem na moją ulubioną, ale od dawna nie przebytą trasę, której część przebiega przełomami rzeki Pełcznicy przepływającej poniżej Zamku Książ. To miejsce jest  najpiękniejszym zakątkiem położonym w okolicach Wałbrzycha. Trasa mojego krosu przebiega wzdłuż wyciętych w skalnym podłożu przełomów Pełcznicy i prawie równolegle do niej przepływającego Szczawnika. Na stromych zboczach rosną drzewa liściaste, tworzące tzw. drzewostan grądowy z dominacją lipy drobnolistnej. Występuje tu również kwaśna buczyna, las łęgowy i dąbrowa. W 2000 roku utworzono na tym terenie „Rezerwat Przyrody przełomy pod Książem” i na razie „leśnicy” zaprzestali dewastacji tej części „Książańskiego Parku Krajobrazowego” Ale za to wycinają w pień, to co znajduje się w pozostałej części  Parku. Na tym terenie robię większość treningów i zdarza mi się spotkać sarny, dziki lub muflony, a z mniejszych stworzeń żmije. W upalne dni, często spotykam zaskrońce i padalce, które muszę przeganiać ze ścieżek biegowych, żeby ich ktoś nie przejechał rowerem. Padalce to prawdziwe gamonie, im szybciej chcą uciekać tym wolniej im to idzie, a lubią się wygrzewać na samym środku ścieżek. Jakby nie było bezpieczniejszych miejsc. Tak mniej więcej wygląda mój ośrodek treningowy.

Ścieżka Hochbergów w wąwozie Pełcznicy

Dzisiejszą zimową trasę, nieco zmodyfikowałem i dzięki temu wydłużyła się do 19km. O tej porze roku, a także późną jesienią lub wczesną wiosną jest tutaj najpiękniej. Bo drzewa pozbawione liści odsłaniają w większości ukryte, piękne skalne zbocza wąwozów i półki skalne przez które przechodzi wąska ścieżka. Biegnąc po niej trzeba uważać, bo jeden błąd i można wylądować nawet kilkadziesiąt metrów niżej, na dnie wąwozu. W wielu miejscach, gdzie jest najbardziej stromo. W skalnych ścianach, zamocowane są pomosty, przez które przebiega ścieżka trawersująca obydwa zbocza malowniczego wąwozu. Zamek Książ widać z wielu miejsc. Czasami znajdujemy się na wysokości zamku, innym razem kilkadziesiąt metrów poniżej jego murów. A po drugiej stronie rzeki, wbiegamy (lub wchodzimy) na górę i znajdujemy się prawie na wysokości górnej części wież zamkowych. Dnem wąwozu przechodzi „Ścieżka Hochbergów”, która trawersem wije się, wzdłuż rzeki. Miejscami jest tak wąska, że trzeba uważać, żeby z niej nie spaść do rzeki. W wielu miejscach, na skałach znajdują się kładki, umocowane poniżej urwistych skał. W jednej ze skał wykuto przejście. Ze ścieżki widać bryłę Zamku Książ, położonego po drugiej stronie rzeki. Na jej końcu, gdy przejdziemy prawie cały wąwóz, mijając piękne, majestatyczne skały oraz powalone i obrośnięte soczystym, zielonym mchem  drzewa. Ujrzymy położony kilkadziesiąt metrów wyżej Stary Książ, do którego można wspiąć się bardzo stromą ścieżką. Nie biegłem tędy od kilku miesięcy. Od czasu, gdy mój kolega spadł ze skały w tym rejonie. Przeżył na szczęście i dochodzi do zdrowia. Jego wypadek zniechęcił mnie, do trudnego i momentami niebezpiecznego terenu. Ale piękno tego miejsca przyciąga jak magnes i musiałem tu powrócić.

Profil krosu – brakuje pierwszych 3km, ale mój Endomondo wylogował się na trochę

Dzisiaj miałem przyjemność widzieć dzięcioła zielonego i kilka saren. Dalsza część trasy przebiega wzdłuż wąwozu Szczawnika równie malowniczego, ale ten odcinek pokonuję biegnąc górą, nad krawędzią wąwozu. Z której zbiegam w głąb lasu i szeroką gruntową drogą dobiegam do małego stawu. Zakręcam w lewo i powoli leśnym traktem biegnę w kierunku Wałbrzycha, gdzie las się kończy i za łąkami, przy obwodnicy mojej dzielnicy kończę trening. 19 km trasę pokonałem w czasie 2:04:14 co daje 6:32min/km.

Slavo 65 😉

Może Ci się również spodoba