WB: Jagodnik – Trójgarb (25km)

Masyw Trójgarbu widoczny z drogi za „Ogrodami Działkowymi” na Podzamczu

Planowałem znacznie dłuższą wycieczkę biegową, przebiegającą w odwrotnym kierunku. Wyprawa miała obejmować trzy szczyty; Chełmiec (850m), Trójgarb (757m) i Jagodnik (619m) Ale z braku czasu nie mogłem sobie pozwolić na ponad 40km wycieczkę. Wybrałem wariant; Jagodnik i Trójgarb. Trasę rozpocząłem od postoju TAXI przy ulicy Fortecznej. Biegłem obwodnicą łagodnie pod górę, aż do głównego wejścia do ogrodów działkowych (brama przy zarządzie)  Przebiegając przez działki, wbiegłem na topolową aleję. Dalej w dół do rzeki przepływającej przez wieś Strugę i w lewo do głównej drogi. Obok pałacu skręciłem w prawo w kierunku na Stare Bogaczowice. Asfaltem biegłem kilkaset metrów lekko pod górę, by skręcić w lewo, na wyraźną polną aleję. Drogę tą nazywam „Aleją Czereśniową” ponieważ odkąd pamiętam rosły tam liczne czereśnie, co najmniej kilkadziesiąt drzew. Niestety  zaniedbane drzewa, niszczone przez wandali, powoli zaczęły znikać i zostało zaledwie kilka sztuk. Biegłem lekko pod górę, polną ścieżką, obok alei, która zarosła wysoką trawą i bieganie po niej jest niewygodne. Z lewej strony widać było pola, a za nimi Węgielnik (621m) i oddalony szczyt góry Chełmiec z widniejącym na wierzchołku żelaznym krzyżem i anteną.

Polna droga biegnąca wzdłuż „Czereśniowej Alei

Polna droga powoli zaczęła zamieniać się w wąską ścieżkę i opadając stromo w dół chowała się między drzewami. Dobiegłem do rzeki Chwaliszówki i skręciłem wyraźnym leśnym traktem w lewo. Minąłem paśnik i dotarłem do rozdroża, przy którym znajduje się tablica informacyjna oraz ławka. Zakręciłem w prawo, ostro w górę. Kilka skrętów i dobiegłem do najbliższego leśnego skrzyżowania. Pobiegłem na wprost, gdzie między drzewami, krzakami i różnymi chaszczami schowana jest moja ulubiona „ukryta droga”. Tak nazwałem ten leśny trakt, bo od strony skrzyżowania prawie go nie widać, a warto tamtędy wędrować. Biegnąc łagodnie pod górę, coraz bardziej odczuwałem szczypanie w uda i kolana, bo wysokie do pasa pokrzywy dawały się mocno we znaki.

Fragment urokliwego miejsca przy mało uczęszczanej „ukrytej drodze”

Wkrótce dotarłem do najpiękniejszego zakątka w masywie Trójgarbu, w którym piękne skały rozłożone są po lewej stronie drogi. Zrobiłem przerwę, aby nacieszyć oczy tym pięknym, mało znanym fragmentem lasu. Ruszyłem przed siebie, biegnąc ciągle pod górę. Dotarłem do skrzyżowania przed Jagodnikiem, przy którym znajdował się kolejny paśnik. Skręciłem wyraźną leśną drogą biegnącą kilkanaście metrów poniżej szczytu Jagodnika. Należy trzymać się tej drogi, okalającej górę i nie skręcać w którąś z biegnących w dół.  Pomylić się nie jest trudno, bo miejscami, droga biegnąca poniżej szczytu jest mocno zarośnięta, z dużymi kałużami i błotem utrudniającym bieganie. Dotarłem do skał rozrzuconych po najwyższej partii Jagodnika. Zajrzałem na punkt widokowy do którego wiedzie słabo widoczna ścieżka. Z tego miejsca rozciąga się wspaniały widok na przedgórze Karkonoszy. Zawróciłem i dalej biegłem tą samą drogą, dobiegając do miejsca, w którym dochodzi do niej żółty szlak. Droga coraz bardziej wiodła do góry. Okrążyłem górę docierając do miejsca, w którym stoi paśnik. Zakręciłem w prawo i biegnąc pod górę dotarłem do Skrzyżowania Siedmiu Dróg. Na skrzyżowaniu skręciłem również w prawo i ciągle biegłem do góry. Wkrótce dotarłem do Rozdroża pod Trójgarbem i zaczęła się mozolna wspinaczka, bardzo wąską ścieżką na szczyt Trójgarbu. Ten odcinek przebyłem marszem i znalazłem się w środkowej części szczytu. Zakręcając w prawo udałem się na ukryty między drzewami punkt widokowy z którego rozciąga się wspaniały widok na okolicę z majaczącym w oddali masywem Karkonoszy.

W oddali Karkonosze widziane z punktu widokowego na Trójgarbie

Świeciło słońce i było ciepło, dlatego zrobiłem dłuższą przerwę. Z punktu widokowego zawróciłem i biegnąc ścieżką rozciągniętą na szczycie Trójgarbu, przebiegłem wierzchołek góry i kamienistą, stromą drogą zaczął się mój mozolny zbieg do rozdroża. Dalej truchtem, ostrożnie zbiegałem stromym zboczem, szlakiem prowadzącym do Bacówki. Ten odcinek należało pokonać ostrożnie, bo mały błąd i można było na plecach przejechać kilkanaście metrów w dół. Momentami o tym, że wiedzie tędy ścieżka, informowały mnie turystyczne znaki, bo  czasem znikała na stromym zboczu, by po kilkunastu metach pojawiać się ponownie. Dotarłem do „Schroniska Bacówka” Niestety obiekt ten położony w zacisznym zakątku Lubomina, u podnóża masywu Trójgarbu jest już nieczynny i powoli niszczeje. Zbiegałem w dół asfaltem do głównej drogi prowadzącej przez Lubomin i po przebiegnięciu kilkuset metrów za żółtymi znakami skręciłem w prawo, minąłem budynki i dobiegłem do polnej drogi. Dobiegłem do miejsca gdzie dawniej przebiegała linia kolejowa i powinienem skręcić w prawo. Ale pobiegłem prosto za żółtymi znakami i wkrótce tego pożałowałem. Polna droga, zamieniła się w grzęzawisko, które starałem się ominąć, ale i tak moje buty grzęzły w błotnej mazi. Kilkaset metrów paplaniny w błocie i dotarłem do leśnej drogi. Zakręciłem w lewo i zbiegając w dół dotarłem do Dworzyska.

Konie ze stadniny przy „Dworzysku” w uzdrowisku Szczawno Zdrój

Miałem szczęście bo mogłem zobaczyć piękne konie, które opiekun zaganiał do stadniny. Minąłem stadninę i dobiegłem do głównej drogi uzdrowiska  Szczawno Zdrój. Przebiegłem rondo, dwa skrzyżowania i mijając stary basen kąpielowy udałem się ścieżką rowerową do Wałbrzycha. Przebiegłem obok stacji paliw przy Tesco, dalej poniżej sklepu Decathlon, tunelem pod nasypem kolejowym i przekraczając obwodnicę zakończyłem trasę obok kościoła na mojej dzielnicy.

Długość trasy 25km
Czas netto: 2:56:02 (7:00min/km)
Przewyższenie: +683m / – 650m
Strona www Ekomuzeum Wokół Trójgarbu >>> http://www.trojgarb.pl
Ps. Do informacji odnotowywanych przez Endomondo podchodzę z dystansem, ponieważ system działa w czterech opcjach:
1) pokazuje trasę bardzo dokładnie;
2) zawyża przebieg trasy;
3) zaniża długość trasy;
4) nie pokazuje wcale.
Tym razem starał się notować trasę dokładnie, ale na wykresie zawyżył szczyt Trójgarbu.

Może Ci się również spodoba