Maj – podsumowanie miesiąca

Maj to najlepszy miesiąc pod względem treningowym. W 20 sesjach i 2 startach zrobiłem 342km. Miesiąc zapowiadał się jednak nieciekawie. Pod koniec kwietnia przeziębiłem się, ale udało mi się wyjść ze zdrowotnych opresji obronną ręką i tylko jeden dzień odpuściłem. Plan został niemal w całości wykonany. Na 20 treningów, 8 to sesje specjalistyczne. Ćwiczyłem głównie rytmy i biegi tempowe na krótkim dystansie. Do lżejszych biegów dorzuciłem przebieżki. Przeprowadziłem 2 treningi w Górach Stołowych w celu przygotowania się do maratonu. Dzięki tym treningom miałem okazję przekonać się o specyfice biegania wśród skał, po wąskich kamienistych ścieżkach, stromych podbiegach i równie niebezpiecznych zbiegach. Na trasie maratonu nie brakuje również solidnych przewyższeń i kilku odcinków na których szybcy biegacze będą mogli znacznie nadrobić czas stracony wśród skał.

 Dwa starty jakie wykonałem w tym miesiącu pokazały moją największą słabość nad którą muszę intensywnie pracować w czerwcu. Krótko mówiąc; siła jest – tlenu brak. Dlatego do treningów specjalistycznych dodam elementy treningu interwałowego w celu zwiększenia maksymalnej wydolności tlenowej, bo z tym mam największy problem. Mała wydolność, mimo dobrych chęci i siły w nogach nie pozwoliła przyspieszyć podczas rywalizacji. W czerwcu planuję również kilka długich wybiegań powyżej 30 km oraz 3 starty w następujących zawodach: „Biegu Książańskim” (10km) w Wałbrzychu; „Horsky beh na Lysou horu”(9,2km) w Czechach i „Nocnym Górskim Maratonie” w Boguszowie Gorcach. Niewątpliwie największym wyzwaniem będzie bieg w Czechach. Na 9200 metrowej trasie przewyższenie wynosi 927m. Ale dam radę.

Przesyłam link do biegu, może ktoś będzie chciał zmierzyć się z Łysą Górą >>>> http://behnalysou.cz

Ps. I nie pytajcie jak wpłacić wpisowe, bo nie wiem. Nawet w banku nie potrafili mi powiedzieć. Ale za to objaśnili jak działa cały międzynarodowy system płatniczy. Zapłacę na miejscu, trudno się mówi.

Slavo 65 😀

Może Ci się również spodoba